Credo apostolskie #8: Wierzę w Ducha Świętego

Ponieważ omówiliśmy już całą część Credo apostolskiego poświęconą osobie i dziełu Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, przechodzimy teraz do punktu, który mówi o naszej wierze w Ducha Świętego.

Od samego początku Biblii, już od pierwszych wersetów Księgi Rodzaju, widzimy, że Duch Święty jest obecny i nieustannie działa. To On unosi się nad wodami młodej jeszcze Ziemi, z czego płynie wniosek, że miał istotny udział w dziele stworzenia świata. Następnie możemy obserwować, jak Duch przemawia przez proroków, ludzi powołanych przez Boga do tego, by przekazywali innym Jego Słowo. To Duch obdarza siłą sędziów, którzy ratują Izrael przed jego wrogami. W końcu to On prowadzi cały proces powstawania Pisma Świętego, sprawiając, że wiernie przekazuje ono prawdę o Bogu.

Jednak przed przyjściem Jezusa na świat działanie Ducha, choć tak różnorodne, przejawiało się w życiu nielicznych, wybranych przez Boga jednostek. Zstępował na różnych ludzi po to, by wyposażyć ich do realizacji konkretnego, danego im przez Boga powołania. Z drugiej jednak strony Stary Testament na wiele sposobów zapowiadał, że pewnego dnia Duch Boży zstąpi na wszystkich członków Bożego ludu.

Pierwszym wyrazem tej nadziei są słowa Mojżesza w 11. rozdziale Księgi Liczb. Opisana jest tam sytuacja, kiedy siedemdziesięciu starszych Izraela, zgromadzonych wokół przybytku, miało otrzymać Ducha, który działał poprzez Mojżesza, i dzięki Niemu prorokować. Okazało się jednak, że to nadprzyrodzone doświadczenie stało się udziałem nie tylko tych, którzy odpowiedzieli na wezwanie Mojżesza, ale również dwóch starszych, którzy pozostali w obozie. Jozue, wtedy jeszcze sługa Mojżesza, kierując się gorliwością, chciał powstrzymać wybijających się z tłumu proroków. Wtedy Mojżesz odpowiedział: Czyżbyś był o mnie zazdrosny? Oby cały lud PANA zamienił się w proroków! Tak, oby PAN złożył na nich swego Ducha! (Lb 11:291).

Wiele wieków później prorok Joel przekazał Bożą obietnicę: to, czego życzył sobie Mojżesz, rzeczywiście się kiedyś wydarzy. Nie tylko wybitne jednostki, ale cały Boży lud – kobiety i mężczyźni, młodzi i starzy, wolni i niewolnicy – otrzymają Ducha Świętego i będą doświadczać Jego nadprzyrodzonego działania (Jl 2). W końcu sam Jezus, w którego życiu i służbie Duch przejawiał się w szczególny sposób, zapowiadał, że gdy odejdzie do Ojca, pośle swoim uczniom innego Pocieszyciela – Ducha, którego co prawda znali, ponieważ od dawna wśród nich działał, a jednak teraz mieli Go poznać w zupełnie nowy sposób, kiedy zamieszka w ich wnętrzu (J 14:16-17). Wszystkie te zapowiedzi wypełniły się w dniu Zielonych Świąt, pięćdziesiąt dni po zmartwychwstaniu Jezusa (Dz 2).

A więc jaką zmianę przyniósł Jezus, jeśli chodzi o to, jak możemy doświadczać działania Ducha Świętego? Po pierwsze, dopiero poprzez Jezusa Duch w pełni objawił się jako trzecia osoba Trójcy Świętej. Czytając Stary Testament, można mieć wątpliwości, czy Duch nie jest aby po prostu Bożą mocą, Bożym palcem w świecie. Jednak Nowy Testament pogłębia nasze zrozumienie tego, kim – a nie czym – jest Duch Święty. Okazuje się On być naszym bliskim przyjacielem, wspierającym nas w naszym duchowym życiu, podtrzymującym nas, kiedy nie wiemy nawet, o co lub jak się modlić (Rz 8:26-27). Duch Święty może do nas przemawiać, może nas prowadzić, lecz można Go też zasmucić grzesznym postępowaniem. Nie jest On więc tylko Bożą mocą, ale boską osobą, równą Bogu Ojcu i Synowi Bożemu. Właśnie Jezus nakazał udzielać chrztu w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego (Mt 28:19).

Po drugie, Duch Święty zamieszkuje w nas w sposób, który nie był dostępny dla wierzących Starego Testamentu. Przed przyjściem na świat Jezusa miejscem, w którym obecny był Bóg, zasadniczo była świątynia. To tam, w miejscu najświętszym, przebywała Boża chwała. Jednak gdy nastało Nowe Przymierze, Bóg nie każe nam już budować fizycznych świątyń, ponieważ Jego świątynią, miejscem zamieszkania Jego Ducha, jesteśmy my – Kościół, wspólnota wierzących w Jezusa. Zarówno wszyscy razem, jak i każdy z nas z osobna, jesteśmy nazywani świątynią Ducha Świętego (1 Kor 6:19). Oznacza to, że Duch, który rodzi nas do nowego życia i kształtuje w nas wiarę, nie czyni tego jakby z zewnątrz, ale zostaje wszczepiony w nasze serca, by towarzyszyć nam zawsze i wszędzie, udzielać swoich darów, zmieniać nas od środka i być nieustannie bijącym źródłem nowego życia.

Słowem – wszystkie błogosławieństwa, których doświadczamy jako chrześcijanie, cała słodycz bliskiej relacji z Bogiem, przychodzą do nas właśnie poprzez Ducha Świętego, trzecią osobę Trójcy, zapowiadanego i danego nam Pocieszyciela.


Ten artykuł ukazał się również w miesięczniku “Słowo Prawdy” 2021, nr 8.

  1. Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z: Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza. Przekład z języka hebrajskiego, aramejskiego i greckiego, Poznań 2016.
  • 23 Wpisów
  • 0 Komentarzy
Wikariusz Zboru Kościoła Chrześcijan Baptystów EXE w Gdańsku. Absolwent teologii na Wyższym Baptystycznym Seminarium Teologicznym w Warszawie oraz student amerykanistyki II stopnia na Uniwersytecie Gdańskim. Pasjonat wszystkiego, co związane z Bożym Słowem (w tym szczególnie z listami Pawła) oraz historią Bożego ludu. Prowadzi służbę Akademickich Spotkań Biblijnych w Trójmieście. Autor bloga "Coram Deo".