Krótka historia dwóch marzeń

Krótka historia dwóch marzeń

Raj, o którym śni piosenkarz, uwodzi naszą wyobraźnię pięknem i nęci nasz umysł prostotą, szcze-gólnie wtedy, gdy sami poszukujemy drogi wyjścia z piętrzących się życiowych trudności i zastana-wiamy się, czy szaleństwo, w którym tkwimy kiedykolwiek się skończy. Świat bez morderstw, chci-wości i głodu – czy nie powinniśmy właśnie o tym marzyć?

Witamy w świecie przesiąkniętym chaosem, czyli kilka myśli o wyzwaniach pandemicznej rzeczywistości

Witamy w świecie przesiąkniętym chaosem, czyli kilka myśli o wyzwaniach pandemicznej rzeczywistości

Żyjemy w świecie przesiąkniętym chaosem, ale to właśnie wśród chaosu najwyraźniej widać, to, co jest stabilne. Patrząc na eskalację konfliktów i strach świata przed przyszłością, naprawdę jesteśmy mu potrzebni, nie tylko jako zewnętrzni komentatorzy, ale też jako ci, którzy przynoszą realną nadzieję, potwierdzającą się w naszych słowach i czynach.

Upadająca cywilizacja i wieczna nadzieja

Upadająca cywilizacja i wieczna nadzieja

Kilka dni temu oglądaliśmy szturm zwolenników Donalda Trumpa na Kapitol. Takie rzeczy oczywiście się zdarzają w różnych częściach świata – w Gwatemali, Tadżykistanie, krajach dawnego bloku sowieckiego, ale w Stanach Zjednoczonych? Jeszcze niedawno wydawało się to nie do pomyślenia. Tak samo z resztą jak wiele innych rzeczy, które dziś wydają się być normą w naszej kulturze. Czyżbyśmy byli świadkami tego, jak ginie bezpowrotnie zachodnia cywilizacja zbudowana na wartościach judeo-chrześcijańskich?

Protestantyzm i kapitalizm – sojusznicy, towarzysze czy bohaterowie zawiłej historii?

Protestantyzm i kapitalizm – sojusznicy, towarzysze czy bohaterowie zawiłej historii?

W świecie, w którym gospodarka nie jest kształtowana biblijną etyką, praca szybko stanie się wartością samą w sobie, rządzoną, nie jak chciał Kalwin posłuszeństwem Bogu i chrześcijańskim miłosierdziem, ale raczej bezosobowymi prawami produktywności. I tutaj należy przyznać Weberowi trochę racji. Im dalej od pierwotnego ducha kalwinizmu, tym bliżej do ducha kapitalizmu Webera.

W obronie prawa wyboru

W obronie prawa wyboru

Cóż, nie chcę zanadto rozwlekać tego listu, bo dzisiaj wieczorem zaplanowano kolejną demonstrację. Za chrześcijaństwem miłości, przebaczenia i miłosierdzia, a nie opresji i legislacyjnej agresji. Za wolnością Królestwa Bożego, a nie tworzonym nam przez rządzących piekłem zakazów, nakazów, krat i podzielonych rodzin.

Między homofobią a hipokryzją

Między homofobią a hipokryzją

Jest to absolutnie możliwe, aby utrzymać szyki w przekonaniu o nieomylności Pisma, a równocześnie nie popaść w żadną z form ślepego fundamentalizmu. Jest to także konieczne, aby chrześcijanin stojący na wielkim skrzyżowaniu zachodniej kultury umiejętnie zademonstrował tę możliwość bacznie przyglądającemu się światu.

Chrześcijanie, polityka i Facebook – tam, gdzie Biblia przestaje mieć znaczenie

Chrześcijanie, polityka i Facebook – tam, gdzie Biblia przestaje mieć znaczenie

Obserwuję w mediach społecznościowych zaangażowanie polityczne wielu moich znajomych i dochodzę do wniosku, że w kwestii zaangażowania w walkę przedwyborczą chrześcijanie zupełnie przestali się odróżniać od nie-chrześcijan. Ci pierwsi twierdzą, że wierzą w suwerennego Boga, który ma pieczę nad biegiem historii, jednak gdy przychodzi do wyborów i rozmów o władzy to wielu z nich zachowuje się tak, jakby Bóg pozostawał poza lokalem wyborczym.

Wybieram więc jestem? O chrześcijańskiej tożsamości w kulturze pełnej sprzeczności

Wybieram więc jestem? O chrześcijańskiej tożsamości w kulturze pełnej sprzeczności

Możemy zmieniać nasze zachowanie i poglądy, dekonstruować wszystkie pojęcia, od moralności po płeć, przyjmować różnorodne światopoglądy i twierdzenia na temat rzeczywistości, ale esencja naszego człowieczeństwa pozostaje wywiedziona z Historii szerszej niż my sami, w której stoimy przed Bogiem jako byty stworzone, nie autonomiczni stwórcy. Jak napisał św. Augustyn: „Stworzyłeś nas bowiem jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie”.

Tam, gdzie zaczyna się dramat bezbronnych dzieci

Tam, gdzie zaczyna się dramat bezbronnych dzieci

Podczas gdy w mediach nagłaśniane są kolejne, coraz bardziej zatrważające przypadki seksualnego wykorzystywania nieletnich przez kler, wypada z gorliwością zauważyć, że obserwujemy już zło w czystej, zupełnej i ostatecznej postaci, natomiast niejednokrotnie zupełnie ignorowane są symptomy prowadzące do choroby: traktowane bez szacunku żony, pozbawieni emocjonalnego bezpieczeństwa mężowie oraz dzieci, które nie słyszą na co dzień zwykłego: „Kocham Cię! Jesteś dla mnie wszystkim!”.

Wiara w czasach zarazy

Wiara w czasach zarazy

Nasza wiara w czasach zarazy nie jest więc pustym przekonaniem, że wszystko po prostu będzie dobrze, a obecny kryzys niebawem minie i będziemy mogli wreszcie wrócić do realizowania naszych planów. Jest pewnością, że niezależnie od tego, jaki obrót sprawy przybiorą, Boże panowanie nad światem i jego obietnice wierności będą tak samo aktualne, jak zawsze.