Trzy lekcje z twórczości C. S. Lewisa

Wczoraj wypadła sto dwudziesta czwarta rocznica narodzin C. S. Lewisa, a dokładnie tydzień wcześniej upłynęła pięćdziesiąta dziewiąta rocznica jego śmierci. Mimo upływu lat twórczość Lewisa w żadnym razie nie traci na popularności. Cztery lata temu pisałem o jego chrześcijaństwie po prostu jako projekcie apologetycznym1. Twórczość Lewisa nie sprowadza się jednak tylko do obrony wiary chrześcijańskiej. W tę rocznicę narodzin „Jacka,” chciałbym przyjrzeć się trzem ważnym lekcjom z jego książek. 

Skandal łaski 

Lewis jak mało kto potrafił opisać skandal Bożej łaski. Szczególnie trafnie ukazuje to jego książka Podział ostateczny, w której dusze przebywające w piekle otrzymują szansę udania się na wycieczkę do nieba. Na miejscu okazuje się, że jeżeli tylko zechcą, mogą zostać2. Jeden z mieszkańców piekła spotyka swojego dawnego znajomego, który dopuścił się morderstwa, a jednak dzięki Bożemu miłosierdziu trafił do nieba. Przybysz z piekła nie może się pogodzić z tym, że Bóg przebaczył mordercy. Nie chce też w żadnym razie przyjąć do wiadomości, że sam również potrzebuje Bożego przebaczenia. Woli wrócić do piekła niż pogodzić się z niesprawiedliwością, że morderca otrzymał z łaski to, co jego zdaniem jemu się należy za zasługi:

— A więc to tak?! — wrzasnął Upiór, z pozoru rozgoryczony, ale zdawało mi się, że usłyszałem w jego głosie nutkę tryumfu. Poproszono go o coś: mógł więc skorzystać ze sposobności i odmówić. — Domyślałem się, że coś tu nie gra — ciągnął. —To wszystko jedna banda, jedna parszywa banda. Powiedz im, że nie przyjdę, słyszysz?! Wolę iść do diabła niż z tobą. Przyjechałem tu, żeby odebrać to, co mi się należy, a nie wałęsać się z tobą z łaski, czepiając się ciebie jak niańki. Jeśli są zbyt godni, żeby przyjąć mnie samego, wracam do siebie3.

Za pomocą tego krótkiego epizodu Lewis celnie wskazuje problem grzesznych ludzi. Boża łaska jest dla nas skandaliczna, ponieważ odziera nas z dobrego mniemania o sobie. Wielu porządnych ludzi nie chce przyznać się przed samymi sobą, że potrzebują Bożego miłosierdzia, bo to w ich mniemaniu zrównuje ich z grzesznikami, od których czują się lepsi. 

Natura dobra i zła

Jak to jest, że w świecie stworzonym przez dobrego Boga może istnieć zło? Czy dobry Bóg może stworzyć coś złego? Augustyn z Hippony rozwiązał ten problem stwierdzając, że zło nie jest czymś, ale brakiem dobra. Zło to zepsucie czegoś, co zostało stworzone jako dobre. Lewis z właściwym sobie kunsztem literackim pokazuje to w swojej twórczości. Podział ostateczny przedstawia piekło jako miasto-widmo, którego mieszkańcy są mglistymi cieniami. Niebo natomiast jest krainą bardziej rzeczywistą niż ziemia. Miejscem, w którym wszystko jest odczuwane w sposób bardziej prawdziwy, niż to miało miejsce w życiu doczesnym. 

— Sza, nie bluźnij — przerwał mi poważnie. — Piekło jest stanem umysłu. Nie mógłbyś powiedzieć nic bardziej zgodnego z prawdą. Każdy stan umysłu pozostawiony sam sobie, każde zamknięcie się w stworzonych lochach własnego umysłu zmienia się w końcu w Piekło. Ale Niebo nie jest stanem umysłu. Niebo jest samą rzeczywistością. Wszystko, co naprawdę realne, ma swoje miejsce w Niebie. Wszystko, co chwiejne, zostanie zachwiane, a pozostanie tylko co, co nigdy się nie zachwieje4.

Podobną myśl napotykamy w Ostatniej bitwie. Grupa narnijskich karłów siedzi pod otwartym niebem przy wybornej uczcie. Im jednak wydaje się, że są zamknięci w ciemnej stajni i jedzą jakieś odpady z podłogi. Ich więzienie istnieje tylko w ich wyobraźni. Gdyby tylko zechcieli, mogliby je opuścić, ale oni nie mogą tego dostrzec. Zło w twórczości Lewisa jest nie–byciem, zepsuciem, formą nieistnienia. Nie dlatego, że ludzka nikczemność nie wydarza się naprawdę, ale dlatego, że wybierając zło odwracamy się od Tego, który jest źródłem wszelkiego istnienia oraz dobra. 

Anatomia pokusy 

Listy starego diabła do młodego podbiły serca czytelników dzięki charakterystycznemu dla Lewisa humorowi, doskonałemu zmysłowi obserwacji oraz umiejętności ubrania swoich spostrzeżeń w błyskotliwą prozę. Fikcyjna wymiana listów między młodym diabłem i doświadczonym kusicielem skrzy od celnych zdań, które obnażają ludzkie słabości. Jest to lektura jednocześnie niezwykle zabawna, ale celny dowcip Lewisa skrywa zwierciadło, w którym możemy dostrzeć własne upadki. Jedną z lekcji, które doświadczony diabeł przekazuje młodszemu, jest to, aby nie lekceważyć zwyczajnych grzechów:

Powiadasz, że są to bardzo małe grzechy; niewątpliwie, tak jak wszyscy młodzi kusiciele, chciałbyś donosić o sensacyjnych wykroczeniach. Pamiętaj jednak, że jedyną rzeczą, która się liczy, jest to, w jakim stopniu odgrodzisz człowieka od Nieprzyjaciela. Nie ma znaczenia to, jak małe są przewinienia, pod warunkiem, że łącznym ich efektem będzie stopniowe odsuwanie człowieka od Światła i pogrążanie go w Nicość. Zabójstwo nie jest w niczym lepsze od kart, jeśli karty potrafią dokonać tego, o co nam chodzi. Doprawdy, najpewniejszą drogą do Piekła jest droga stopniowa — łagodna, miękko usłana, bez nagłych zakrętów, bez kamieni milowych, bez drogowskazów5.  

Stary diabeł woli porządnych ludzi, którzy oddają się małym, codziennym grzeszkom, od wielkich grzeszników. Wielcy grzesznicy mają świadomość swoich grzechów i potrafią się spektakularnie nawrócić. Tymczasem zwyczajni grzesznicy są pogrążeni w samozadowoleniu, które nie pozwala im nawet dostrzeć potrzeby zbawienia. 

Te trzy lekcje w żaden sposób nie wyczerpują tego, czego możemy się nauczyć z twórczości Lewisa. Może zatem w ten długi listopadowy wieczór warto sięgnąć po jego książkę? 


  1. F. Sylwestrowicz, C. S. Lewis i chrześcijaństwo po prostu [online], [Dostęp: 26.11.2022]. Dostępny w internecie: <http://nalezecdojezusa.pl/apologetyka/c-s-lewis-i-chrzescijanstwo-po-prostu/>
  2. Miejsce, które opisuje Lewis, można postrzegać jako piekło lub czyściec. Dla tych, którzy w nim zostają na zawsze, jest ono piekłem, podczas gdy dla tych, którzy z niego wychodzą, ma ono charakter czyśćca. Warto podkreślić, że nie jest to traktat teologiczny, tylko fikcyjna narracja ilustrująca pewne myśli teologiczne.
  3. C. S. Lewis, Podział ostateczny, Poznań 2005, s. 31–32.
  4. C. S. Lewis, Podział ostateczny, Poznań 2005, s. 62.
  5. C. S. Lewis, Listy starego diabła do młodego, Warszawa 1990, s. 15.
  • 65 Wpisów
  • 0 Komentarzy
Doktorant biblistyki na Uniwersytecie Oksfordzkim. Absolwent biblistyki na Uniwersytecie w Cambridge, teologii w Canadian Reformed Theological Seminary i hebraistyki w ramach MISH na Uniwersytecie Warszawskim. Miłośnik dobrej książki i dobrej kawy. Członek Kościoła Ewangelicko-Prezbiteriańskiego.