Prorok pracujący na rzecz Niemców? Sześć refleksji z Księgi Jeremiasza

Kilka dni temu w ramach mojej rocznej podróży przez Biblię skończyłem czytać Księgę Jeremiasza. W trakcie lektury pojawiło się kilka myśli, które postanowiłem spisać, aby je sobie utrwalić i powrócić do nich za jakiś czas. Być może okażą się one pomocne również dla ciebie. Oto one:

1. Ogłaszanie Bożego przesłania to trudne powołanie.

Jeremiasz głosił przesłanie, które Bóg kierował przez niego przez 40 lat przede wszystkim do królestwa Judy, z wyszczególnieniem mieszkańców i władców Jerozolimy. W ogromnej części było to orędzie bardzo pesymistyczne i trudne – mówiące o zwycięskich najazdach wrogów, porażkach własnego narodu, grzechach, karach i sądach. Jedynie od czasu do czasu pojawiało się coś pozytywnego  – o tym, że ostatecznie przyjdzie czas błogosławieństwa i pokoju. Przez cały czas posługi Jeremiasza próżno szukać kogoś, kto poważnie i na trwałe zmienił swoje postępowanie i zawrócił ze złej drogi. Jeremiasz zatem wedle ludzkiego patrzenia na służbę poniósł porażkę. Jednak to nie efektywnością mierzy się sukces w Bożym Królestwie, a wiernością. Wedle takiej miary Jeremiasz jest bohaterem wiary, który doświadczał ogromnych przeciwności i trudności, oglądał rozkład i upadek swojej ojczyzny i jednocześnie w tym wszystkim wypełnił swoje prorockie powołanie. To od niego – od powołania  (Jr 1:4-10) zaczyna się cała księga. Gdyby nie Boże wsparcie w służbie Jeremiasza, o którym zapewniał go Ten, który powołuje (Jr 1:8), jego zadanie pewnie nigdy by się nie powiodło. Podsumowując posługę Jeremiasza i to, czego się uczę patrząc na tę księgę: służba jest trudna, Boże przesłanie zazwyczaj jest niewygodne, wielu ludzi nim wzgardzi, ale pamiętaj o swoim powołaniu i o tym, który Cię powołał, On też będzie cię wspierał. W sytuacji kryzysowej w związku ze swoim powołaniem był w Nowym Testamencie Tymoteusz, do którego apostoł Paweł skierował cały list zachęcając go do wytrwałości. Na myśl przychodzą mi przede wszystkim słowa z początku 4 rozdziału tegoż listu: Zobowiązuję cię zatem wobec Boga oraz Chrystusa Jezusa, który będzie sądził żywych i umarłych, w obliczu Jego przyjścia i na Jego Królestwo: Głoś Słowo! Bądź gotowy w porę i nie w porę, aby poprawić, upomnieć, zachęcić — z całą cierpliwością, umiejętnie. Gdyż przyjdzie czas, że przestaną tolerować zdrową naukę, a skłonni do słuchania tego, co odpowiada ich upodobaniom, otoczą się nauczycielami przyklaskującymi ich własnym żądzom. Czyniąc to, odwrócą się od słuchania prawdy i zwrócą ku baśniom. Ty jednak zachowaj trzeźwość we wszystkim, znoś niedole, wykonuj pracę ewangelisty, rzetelnie pełnij swoją służbę (2Tm 4:1-5). Myślę, że Jeremiasz i Tymoteusz w wieczności mogą być całkiem dobrymi kumplami, których połączyły trudy służby dla Boga. Jeśli przechodzisz przez coś podobnego w tym momencie, szczególnie jeśli jesteś kaznodzieją – głosisz Boże orędzie, to zaprzyjaźnij się z Jeremiaszem i Tymoteuszem już teraz, poprzez lekturę ksiąg z nimi związanych, a w wieczności będziecie mieć o czym pogadać!

2. Naucz się czekać.

Chyba najpopularniejszym wersetem z Księgi Jeremiasza jest ten z 29:11: Ja wiem, jakie wiążę z wami plany — oświadcza PAN. — To plany o pokoju, a nie o niedoli. Chcę dać wam szczęśliwą przyszłość i uczynić was ludźmi nadziei. Regularnie można go spotkać na ładnych grafikach krążących po przestworzach internetu, aby pocieszać zasmuconych i dodać sobie otuchy. Werset ten jest częścią dłuższego fragmentu, w którym Bóg kieruje przesłanie do wygnańców uprowadzonych do Babilonu i zapowiada ich powrót do domu w przyszłości. Faktycznie brzmi on bardzo ładnie i zachęcająco, ale warto podkreślić, że spełnienie obietnicy z tego fragmentu miało nastąpić … ok. 70 lat później. Prawdopodobnie tylko pojedyncze osoby dotrwały do tego momentu, gdy widziały powrót Izraela do swojej ziemi. 70 lat czekania na spełnienie obietnicy to dużo czasu. Czasami wydaje się, że Bóg się spóźnia, albo że coś mu umknęło, ale to nieprawda. On ma swój czas na działanie i jest to najlepszy czas. Spełni to, co zapowiedział, lepiej jednak nauczyć się czekać w spokoju na jego działanie, a przy tym nie rzucać banalnego i wyrwanego z kontekstu pocieszenia cierpiącym tu i teraz.

3. Boże przesłanie dla wielu jest oburzające.

Jeremiasz głosił Judzie nadchodzącą klęskę i raczej poddanie się najeźdźcy niż walczenie z nim. Wyobrażacie sobie dumny naród żydowski, potomków Dawida, który pokonał Goliata jednym kamieniem, którzy słuchali jak prorok zapowiada upadek tronu. Naród, który Bóg zachował przed faraonem i otworzył przed nim wody morza by przeszli przez nie suchą stopą, a gdy trzeba było posłał swojego anioła i ten uśmiercił sto osiemdziesiąt pięć tysięcy żołnierzy asyryjskich oblegających Jerozolimę. Ten naród miałby ponieść tak straszną klęskę i to z rąk nieczystych bałwochwalców? To było nie do pomyślenia! To trochę tak, jakby jakiś człowiek 1 września 1939 roku wzywał Polaków do poddania się Niemcom, mówił, że walka jest z góry przegrana i lepiej pójść do nich na wygnanie i troszczyć się o ich dobrobyt niż z nimi walczyć. Myślę, że takie postawienie sprawy pozwala nam zrozumieć oburzenie Judejczyków. Nic dziwnego, że Jeremiasza, który to zapowiadał, oskarżano o zdradę i niszczenie morale. Zakuwano go w dyby, zrzucono do cysterny wkopanej w ziemię, uprowadzono do Egiptu i jeszcze kilka innych smutnych konsekwencji spotkało go ze strony ludzi za to, co głosił. On jednak podtrzymywał za każdym razem to, co objawił mu Bóg. I miał rację. W końcu spełniło się to co głosił. Choćby cały naród i jego kultura byli wbrew temu, co mówi i nakazuje Bóg, to ostatecznie spełni się to, co mówi On, nie to, czego życzą sobie ludzie ślepi na Jego wskazania. Trzymajmy się Bożego przesłania objawionego w Piśmie Świętym, zachowując mu wierność, niezależnie od tego, co krzyczą wszyscy dookoła nas.

4. Dobrze jest angażować się w dobro społeczne.

Po raz pierwszy wciągnął mnie w głębokie rozmyślania werset z Jr 29:7 Starajcie się o pomyślność miasta, do którego skazałem was na wygnanie, módlcie się za nie do PANA, od jego pomyślności zależy wasza pomyślność! Bóg nakazuje Izraelitom troszczyć się o pomyślność pogańskiego miasta, które mają traktować jak swój dom. Gdy połączy się ten werset z odezwą do bycia światłością świata i solą ziemi, to mamy wręcz wybuchową mieszankę, wzywającą nas do zaangażowania w świat dookoła nas by przemieniać go na lepsze miejsce. Marzy mi się oglądanie zborów i pojedynczych chrześcijan przemieniających rzeczywistość dookoła siebie tak, by naszym sąsiadom żyło się lepiej. My też nie jesteśmy „u siebie”. Nasza ojczyzna jest w niebie, tu jesteśmy na zsyłce. Mamy też świadomość, że ziemia jaką znamy nie będzie istniała na zawsze. Mimo to, a może z tego powodu, angażujmy się w przemianę środowiska, w którym żyjemy, zabiegając o sprawiedliwość, dobrobyt i pokój pośród naszych bliźnich.

5. Jak dobrze, że nastało już nowe!

Jak pisałem powyżej, choć Księga Jeremiasza jest w ogromnej większości bardzo smutna, to co jakiś czas pojawiają się w niej przebłyski wspaniałej, świetlanej rzeczywistości, gdy Bóg odmieni los swojego ludu i nadejdą na niego czasy szczęścia i radości. Najwspanialszy moim zdaniem fragment Jeremiasza to 31:31-34: Oto idą dni — oświadcza PAN — gdy zawrę z domem Izraela i z domem Judy nowe przymierze. Nie takie przymierze, jakie zawarłem z ich ojcami w dniu, gdy ich ująłem za rękę, aby ich wyprowadzić z Egiptu. Tamto przymierze ze Mną oni zerwali, chociaż Ja byłem ich panem — oświadcza PAN. Teraz jednak zawrę z domem Izraela takie przymierze — oświadcza PAN: Moje Prawo włożę w ich wnętrza i wypiszę je na ich sercach. Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem. I już nie będą nawzajem pouczać się i zachęcać. Poznajcie PANA! Wszyscy oni bowiem znać Mnie będą, od najmniejszego do największego — oświadcza PAN — ponieważ odpuszczę ich winę, a ich grzechu już nie wspomnę. Niesamowicie musiały brzmieć te słowa w uszach pohańbionych wygnańców. Z pewnością wyczekiwali ich spełnienia po swoim powrocie z Babilonu. Ich wypełnienie nie przyszło jednak wraz z powrotem z niewoli. Autor listu do Hebrajczyków w 8 i 9 rozdziale odnosi się do tych słów mówiąc, że wypełniły się one przez dzieło Jezusa Chrystusa na krzyżu. My dzisiaj żyjemy w czasach Nowego Przymierza i dzięki Bożej łasce, przez wiarę w Jezusa, możemy doświadczyć tego, czego wyglądali Izraelscy jeńcy. Ależ niesamowitego przywileju doznaję mogąc być uczestnikiem tego Przymierza!

6. Babilon upadnie!

Upadek i zniszczenie Judy wraz z Jerozolimą był wynikiem ich wieloletniego grzechu, w którym trwały kolejne pokolenia pomimo wezwań proroków do nawrócenia. Bóg posłużył się innymi narodami, a w szczególności Babilonem, aby dokonać sądu nad swoim ludem. Jednak rozdziały 46-51 zawierają zapowiedzi sądu nad tymi samymi narodami, które były najeźdźcami. Bóg trzyma narody w swoim ręku i używa ich dla swoich planów, zgodnie ze swoim zamiarem. Rozdziały 50 i 51 to aż sześć różnych mów prorockich zapowiadających upadek samego Babilonu, który był wtedy u szczytu swej świetności. Proroctwa te spełniły się co do słowa i to znacznie szybciej niż Babilończycy mogli to sobie wyobrazić. Grzeszny świat, w którym żyjemy, w Objawieniu Jana 17-18 również jest nazwany Wielkim Babilonem. Świat, który jest niesprawiedliwy, krwiożerczy, prześladujący chrześcijan, wyzyskujący ubogich, pełen zepsucia moralnego również kiedyś upadnie. Jego kres nadejdzie również szybciej niż wielu współczesnym babilończykom może się wydawać. Jeśli przez wiarę w Jezusa należymy do ludu Bożego i doświadczamy trudności życia na wygnaniu nie w swoim świecie, możemy z radością wyczekiwać tego dnia. Upadł pierwszy Babilon, upadnie i ten drugi. A po tym upadku zamieszkamy już na zawsze w Nowym Niebie i Nowej Ziemi, gdzie zapanuje sprawiedliwość. Wrócimy do domu. Czekam na to z niecierpliwością!

  • 18 Wpisów
  • 0 Komentarzy
Szczęśliwy mąż Dominiki oraz tata Basi, Hani i Tadeusza. Drugi pastor Pierwszego zboru Kościoła Chrześcijan Baptystów w Warszawie. Asystent w Katedrze Teologii Systematycznej w Wyższym Baptystycznym Seminarium Teologicznym. Absolwent WBST i Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej. Od dekady zaangażowany w służbę Duszpasterstwa Młodzieży przy KChB. Lubi dobrą książkę, piłkę nożną i wędkarstwo.