Będą Go nazywać Nazarejczykiem
Przygotowując się do Bożego Narodzenia, poświęciliśmy w tym roku w moim Kościele kilka niedziel na rozważanie tego, co ewangelista Mateusz mówi o narodzinach Pana Jezusa. Kiedy czytamy uważnie jego opowieść o przyjściu na świat Zbawiciela, może nam się rzucić w oczy, że jest ona zbudowana wokół motywu wypełnienia proroctw. Mateusz pięć razy mówi nam, że pewne rzeczy miały miejsce, żeby spełniły się proroctwa (Mt 1:22–23; 2:5–6; 2:15; 2:17–18; 2:23). Chciałbym, żebyśmy w tym wpisie pochylili się nad ostatnim i najbardziej zagadkowym proroctwem. Ewangelista pisze:
Wrócił więc Józef z Dzieckiem i Jego matką do ziemi izraelskiej. Gdy jednak dowiedział się, że po Herodzie panuje w Judei jego syn Archelaos, bał się tam iść. Otrzymał we śnie nakaz i skierował się do Galilei. Przybył do Nazaretu i zamieszkał w tym mieście. W ten sposób spełniły się słowa wypowiedziane przez proroków: Będą Go nazywać Nazarejczykiem. (Mt 1:22–231)
Mateusz opowiada nam, że święta rodzina musiała uciekać do Egiptu przed prześladowaniami ze strony Heroda Wielkiego. Po śmierci Heroda Wielkiego jego królestwo zostało podzielone na trzy części. Ponieważ w Betlejem rządził okrutny Herod Archelaos, Józef zabrał swoją rodzinę do Nazaretu w Galilei, która była zarządzana przez Heroda Antypasa. Mateusz widzi w tym spełnienie słów proroków: „Będą Go nazywać Nazarejczykiem”. Problem polega na tym, że… takiego cytatu nie znajdziecie nigdzie w Starym Testamencie! Ba, nie znajdziecie w Starym Testamencie ani jednej wzmianki o miejscowości Nazaret. Skąd zatem Mateusz wziął te słowa? Czy wyciągnął je niczym królika z kapelusza?
Chrześcijanie na przestrzeni wieków na różne sposoby tłumaczyli sobie ten fragment. Przedstawię kilka takich wyjaśnień, poczynając od najmniej mnie przekonujących, a kończąc na tym, które najbardziej do mnie trafia. Jan Chryzostom w swojej homilii do tego tekstu snuje domysły, że być może księga, w której znajdowało się to proroctwo, zaginęła lub uległa zniszczeniu2. To wytłumaczenie wydaje mi się naciągane. Mateusz wydaje się oczekiwać, że jego czytelnicy będą w stanie zidentyfikować to proroctwo. Chociaż starotestamentowi prorocy z pewnością wygłosili więcej mów niż te, które zostały spisane, to spodziewałbym się raczej, że ewangelista mówiąc o „prorokach” powołuje się na księgi z kanonu Biblii.
Nieco bardziej przekonuje mnie wyjaśnienie, które zwraca uwagę na podobieństwo w brzmieniu słów Nazarejczyk (gr. nazaraios) oraz nazyrejczyk (gr. naziraios)3. Nazyrejczykami nazywano osoby, które złożyły Bogu śluby nazyreatu, to znaczy zobowiązały się przez jakiś czas nie pić alkoholu, nie dotykać zwłok i nie strzyc głowy. W Księdze Sędziów czytamy o tym, że anioł ukazał się matce Samsona, zapowiedział narodziny jej syna i powiedział: „chłopiec od urodzenia będzie Bożym nazirejczykiem” (Sdz 13:5, por. 13:7). Mam jednak z tym wyjaśnieniem kilka problemów. Po pierwsze byłoby to nawiązanie do jednego fragmentu, tymczasem Mateusz mówi o prorokach w liczbie mnogiej. Po drugie nic nie wskazuje na to, żeby Jezus był nazyrejczykiem: wprost przeciwnie, wiemy, że pił wino. Po trzecie Samson jest bardziej anty-typem Jezusa niż typem Mesjasza. Bóg powołał go na wybawcę Izraela, ale Samson zawodzi ze względu na swoje nieposłuszeństwo.
Zdecydowanie bardziej obiecujące wydaje mi się trzecie wytłumaczenie, które zwraca uwagę na to, że hebrajskie słowo „pęd, latorośl” (hbr. necer) brzmi podobnie do słowa „nazarejczyk”4. We fragmencie powszechnie rozpoznawanym jako zapowiedź mesjańska prorok Izajasz pisze:
Z pnia Jessego wyrośnie gałązka, pęd wyjdzie z jego korzeni. (Iz 11:1)
Zapowiedzi latorośli z rodu Dawida pojawiają się u różnych proroków (Jr 23:5–6; 33:14–16; Za 3:8; 6:11–13), chociaż w tych fragmentach pojawia się inne hebrajskie słowo. Myślę, że coś może tu być na rzeczy. Możliwe, że Mateusz chciał wzbudzić skojarzenia także i z tym proroctwem.
Najbardziej przekonuje mnie jednak inne wyjaśnienie, które opiera się właśnie na tym, że słowa Nazaret nie znajdziemy nigdzie w Starym Testamencie5. Zgodnie z tą interpretacją, Nazaret był dla Mateusza symbolem prowincji, zabitej dechami wioski, po której nikt nie spodziewałby się niczego wielkiego. Takie odczytanie zdaje się potwierdzać reakcja Natanaela na pochodzenie Jezusa:
Kiedy Filip spotkał Natanaela, oznajmił mu: Znaleźliśmy Tego, o którym napisał Mojżesz w Prawie i prorocy, Jezusa, syna Józefa z Nazaretu. Natanael jednak zapytał: Czy z Nazaretu może być coś dobrego? Filip odpowiedział: Chodź i zobacz. (J 1:45–46)
Czy z Nazaretu może być coś dobrego? To pytanie zadaje nie mieszkaniec Jerozolimy, czy tym bardziej takich metropolii jak Rzym i Korynt, ale inny Galilejczyk z zapewne niewiele większej Kany. W Starym Testamencie znajdziemy wiele fragmentów, które wskazują na to, że Mesjasz miał być pogardzany i wyszydzany (Ps 22:6–8, 13; 69:8, 20–21; Iz 49:7; 53:2–3, 8).
Myślę, że niezależnie od tego, która interpretacja jest ostatecznie słuszna, to ta ostatnia świetnie oddaje sens Wcielenia. Niestworzony Bóg pokornie stał się swoim własnym stworzeniem. Bezgraniczny dobrowolnie przyjął ograniczenia. Król królów zgodził się wieść żywot prostego rzemieślnika. Pan przyszedł na świat nie w pałacu, ale w izbie ze zwierzętami, a zamieszkał nie w królewskiej Jerozolimie, ale w prowincjonalnym Nazarecie. Chrystus dobrowolnie się uniżył dla naszego zbawienia. Przyszedł do nas w wielkiej pokorze i ogołocił się, abyśmy zostali ubogaceni jego ubóstwem. Słabość niemowlęcia w kołysce objawiła nam niezmierzoną moc Bożą.
Bóg zrobił coś, czego Szatan nie może pojąć — dobrowolnie uniżył się i poświęcił dla innych. Na tym polega niezwykły geniusz Ewangelii, który stał się inspiracją dla wielu dobrych opowieści. Dobro nie pokonuje zła jego własną bronią, ale bronią, której zło nie umie sobie nawet wyobrazić. Sauron we Władcy Pierścieni nigdy nie wpadłby na to, że jego przeciwnicy mogą pragnąć zniszczyć pierścień, ponieważ sam był owładnięty pragnieniem władzy i panowania nad innymi. Biała Czarownica w Opowieściach z Narnii uważa poświęcenie Aslana za Edmunda za akt największej głupoty, bo nie zna czarów sprzed początku świata. Voldemort w Harrym Potterze nie rozumie miłości, więc ostatecznie zostaje pokonany dzięki miłości i poświęceniu. Te wszystkie historie są odblaskami geniuszu najpiękniejszej historii — opowieści o tym, że Bóg pokornie stał się człowiekiem i dobrowolnie przyjął cierpienie, żeby nas zbawić.
- Wszystkie cytaty biblijne pochodzą z: Biblia Ekumeniczna to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu z księgami deuterokanonicznymi. Przekład ekumeniczny z języków oryginalnych, Warszawa 2017.
- Jan Chryzostom, Homilie na Ewangelię wg św. Mateusza, cz. 1, Homilie 1–40, Kraków 2003.
- Craig L. Blomberg, Matthew, [w:] Commentary on the Old Testament Use of the New Testament, red. D. A. Carson i G. K. Beale, Grand Rapids 2007, s. 11.
- Blomberg, Matthew, s. 11.
- Blomberg, Matthew, s. 11.






