Credo apostolskie #1: Dlaczego potrzebujemy wyznania wiary?

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. Oto spotykają się trzy osoby określające się jako chrześcijanie, uczniowie tego samego Pana – Jezusa Chrystusa. Nie wiedzą o sobie zbyt wiele, a w szczególności nie wiedzą tego, że wywodzą się z trzech różnych Kościołów. Każdej z nich głęboko zależy na posłuszeństwie Pismu Świętemu jako jedynemu nieomylnemu autorytetowi w sprawach wiary i pobożnego życia. Każda z nich została też wychowana w przekonaniu, że przykładanie wagi do tego, z jakiej wywodzą się denominacji, jest zbędne, a nawet szkodliwe: Przecież to nie ludzkie „etykietki” czy omylne katechizmy i wyznania wiary się liczą, lecz Słowo Boże; wystarczy, że każdy będzie czytał to Słowo z otwartym umysłem, a na pewno wszyscy dojdziemy do porozumienia! W związku z tym każdemu z naszych trzech bohaterów wystarczy deklaracja ze strony dwóch pozostałych, że są chrześcijanami i wierzą w wiarygodność Biblii, by wspólnie modlić się, służyć Bogu, głosić Ewangelię i działać dla rozwoju Królestwa Bożego.

Wkrótce jednak wychodzi na jaw, że są między nimi dość poważne różnice. Pan X przywiązuje szczególną wagę do doświadczania obecności Ducha Świętego; nie może zrozumieć, dlaczego tak gorliwym wierzącym jak pani Y i pan Z mogłoby nie zależeć na otrzymaniu daru mówienia językami. Pani Y uważa, że chrześcijanin nie powinien polegać na subiektywnych odczuciach Bożej obecności, lecz raczej położyć swoją nadzieję w zewnętrznych znakach Bożej łaski, takich jak chrzest, który otrzymała w swoim Kościele, gdy była jeszcze niemowlęciem. Z kolei pan Z waha się, czy wypowiedzieć na głos narzucające mu się myśli – myśli o tym, że pan X i pani Y są po prostu heretykami, skoro uznają Jezusa za Boga, podczas gdy dla pana Z, podobnie jak dla całej jego wspólnoty, jest zupełnie jasne, że zgodnie z Pismem należy uznawać Go za pierwszą istotę stworzoną przez Ojca.

To, dlaczego między ludźmi jednogłośnie deklarującymi przywiązanie do Biblii jako jedynego nieomylnego autorytetu występują tak ogromne różnice teologiczne, to temat na inną okazję. Faktem jest, że takie różnice istnieją, i musimy sobie z nimi jakoś poradzić. Skąd możemy wiedzieć, co dokładnie ma na myśli świeżo poznana przez nas osoba, gdy mówi, że jest chrześcijaninem? W co wierzy? Co uważa na temat Boga, Chrystusa, krzyża, nawrócenia, Biblii, życia chrześcijańskiego? Czy istniejące między nami różnice (a jakieś istnieją na pewno) są na tyle nieistotne, byśmy mogli modlić się do jednego Boga? Razem głosić Ewangelię? Razem przystępować do Stołu Pańskiego? Należeć do jednego zboru? Zapraszać siebie nawzajem za kazalnicę?

Można udawać, że wspomniane różnice nie istnieją, i prędzej czy później zebrać gorzkie owoce budowania jedności na fundamencie okrągłych słówek i przemilczania punktów spornych. Można też poświęcać ogromną ilość czasu i energii na wypytywanie każdego napotkanego chrześcijanina o szczegóły jego rozumienia Biblii. Jeśli jednak sięgniemy do historii Kościoła, szybko odkryjemy, że bracia i siostry w Panu żyjący przed nami wypracowali o wiele lepsze rozwiązanie opisywanego problemu. Rozwiązaniem tym są wyznania wiary.

Celem wyznań wiary jest streszczenie wiary chrześcijańskiej: podsumowanie tej ogromnej kolekcji kronik, pieśni, listów i proroctw, jaką jest Biblia, i wyrażenie w zwięzłej i uporządkowanej formie całego przesłania, które zawiera. Wyznania wiary (inaczej: konfesje lub symbole) w żadnym razie nie stoją więc na równi z Biblią ani tym bardziej ponad nią. Pełnią w stosunku do niej rolę podrzędną, stanowiąc dla Kościoła pomoc w porządkowaniu wiary i nauczania. Można więc powiedzieć, że o ile Biblia jest źródłem treści wiary chrześcijańskiej, wyznania wiary mogą nadać tej treści określoną formę. Co więcej, wyznanie wiary precyzuje, w jaki sposób dany Kościół lub konkretny chrześcijanin interpretuje Pismo Święte. Sam fakt, że ktoś posługuje się nazwą chrześcijanin i deklaruje wierność Biblii, nie wystarczy, byśmy dowiedzieli się, z kim dokładnie mamy do czynienia, jako że takie deklaracje możemy usłyszeć ze strony grup tak różnych jak konserwatywni protestanci, rzymscy katolicy, świadkowie Jehowy czy mormoni.

Protestanci tworzyli wyznania wiary od początku reformacji. Pierwszym i jednym z najważniejszych było luterańskie Wyznanie augsburskie, spisane w roku 1530, które w 28 punktach wyrażało przekonania luteran na temat Boga, Chrystusa, grzechu, zbawienia i życia w Kościele. W tradycji reformowanej na pierwszy plan wysuwa się monumentalna Konfesja westminsterska, powstała w 1646 r. wśród londyńskich purytan. Wyznania wiary powstawały jednak również w łonie baptyzmu – ruchu, z którym sam się utożsamiam. Na podstawie Konfesji westminsterskiej 43 lata później reformowani baptyści spisali Konfesję londyńską, stanowiącą drugi w historii wykład teologii baptystycznej, po Wyznaniu siedmiu zborów londyńskich z 1644 roku.

Zwyczaj spisywania wyznań wiary jest jednak o wiele starszy niż protestantyzm. Już w starożytności, w pierwszych wiekach Kościoła, powstały symbole, do których odwołują się dzisiaj zarówno katolicy i prawosławni, jak i protestanci: Nicejsko-konstantynopolitańskie wyznanie wiary, Chalcedońskie wyznanie wiary oraz tzw. Atanazjańskie wyznanie wiary. Jednak prawdopodobnie najstarszym spośród nich jest Credo apostolskie, którego pierwotna wersja powstała w II lub III wieku naszej ery. Popularna już w starożytności legenda mówi, że jego tekst został skomponowany przez samych dwunastu apostołów (stąd też rzekomo wzięła się jego nazwa). Choć takie twierdzenie nie ma raczej zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością, a o powstaniu Credo nie możemy powiedzieć zbyt wiele rzeczy pewnych, to prawdą jest, że trafnie podsumowuje ono całość apostolskiego nauczania zawartego w Nowym Testamencie. Mówi o jedynym Bogu, o Jego Synu, o tym, czego dokonał On, byśmy zostali zbawieni, o Kościele, którego częścią jesteśmy, oraz o czekającej nas wspaniałej przyszłości.

Jestem przekonany, że rozważanie treści wiary chrześcijańskiej w tak uporządkowany sposób, jak proponuje to Credo apostolskie, mogłoby przynieść wiele korzyści zarówno naszym zborom, jak i nam jako indywidualnym wierzącym. Dlatego tym właśnie zamierzam się zająć w serii artykułów, którą rozpoczyna niniejszy tekst. Przyjrzymy się każdemu kolejnemu punktowi tego starożytnego wyznania, za podstawowe źródło przyjmując oczywiście Pismo Święte. Mam nadzieję, że zachęci to czytelników do poznawania cennego dziedzictwa, jakim są dla nas chrześcijańskie wyznania wiary pochodzące zarówno z czasów starożytnych, jak i z ery reformacji.


Ten artykuł ukazał się również w miesięczniku “Słowo Prawdy” 2021, nr 1.

  • 23 Wpisów
  • 0 Komentarzy
Wikariusz Zboru Kościoła Chrześcijan Baptystów EXE w Gdańsku. Absolwent teologii na Wyższym Baptystycznym Seminarium Teologicznym w Warszawie oraz student amerykanistyki II stopnia na Uniwersytecie Gdańskim. Pasjonat wszystkiego, co związane z Bożym Słowem (w tym szczególnie z listami Pawła) oraz historią Bożego ludu. Prowadzi służbę Akademickich Spotkań Biblijnych w Trójmieście. Autor bloga "Coram Deo".