Czy Maria jest Nową Arką Przymierza? Część biblijna

Wstęp, czyli Arka na służbie Rzymu


Z uwagi na to, że kontrowersyjne dogmaty maryjne są nieobecne w nauczaniu Nowego Testamentu, katoliccy teologowie i apologeci muszą wznieść się na wyżyny kreatywności, aby mimo wszystko odnaleźć je w Piśmie Świętym. Aby osiągnąć ten cel, posługują się skądinąd biblijnym fenomenem, jakim jest typologia. Pewne postaci, wydarzenia i obiekty ze Starego Testamentu stanowią typy, a więc zapowiedzi oraz symbole postaci, wydarzeń i obiektów z Nowego Testamentu, które nazywamy antytypami – typy znajdują swoje wypełnienie w antytypach1. Chociaż interpretacja uwzględniająca typologie nie była obca pisarzom biblijnym, w ramach katolickiej myśli teologicznej można spotkać się z jej nadużyciami, za którymi kryje się chęć obrony specyficznych dla Rzymu nauk.

Wśród rzymskich katolików nierzadko można spotkać się z tezą, iż Maria, Matka Pana, jest Nową Arką Przymierza – złotą skrzynią z drewna akacjowego, nad którą Bóg objawiał się, przemawiając do Izraela spomiędzy skrzydlatych cherubów (Wj 25:10-22). W ten sposób portretują Marię nawet autorzy Katechizmu Kościoła Katolickiego:

„Łaski pełna, Pan z Tobą”: Dwa słowa pozdrowienia anioła wyjaśniają się wzajemnie. Maryja jest pełna łaski, ponieważ Pan jest z Nią. Łaska, jaką jest napełniona, oznacza obecność Tego, który jest źródłem wszelkiej łaski. „Ciesz się… Córo Jeruzalem… Pan, Bóg twój, pośród ciebie” (So 3, 14. 17a). Maryja, w której sam Pan przychodzi zamieszkać, jest uosobieniem córy Syjonu, Arką Przymierza, miejscem, gdzie przebywa chwała Pana: jest Ona „przybytkiem Boga z ludźmi” (Ap 21, 3). „Pełna łaski” jest całkowicie oddana Temu, który przychodzi w Niej zamieszkać i którego Ona ma wydać na świat.2

Jednakże tego rodzaju obrazowanie nie pełni jedynie funkcji poetyckiej pochwały. Z typologii Marii jako Arki obrońcy rzymskiego katolicyzmu, w tym choćby Brant Pitre, Scott Hahn lub Tim Staples, wywodzą następnie twierdzenia o niepokalanym poczęciu i bezgrzeszności oraz wniebowzięciu Marii3. Na tej podstawie Staples przekonuje nawet o jej wiecznym dziewictwie4.

W jaki sposób uzasadnia się istnienie związku typologicznego między Arką jako typem a Marią jako antytypem? W pierwszej kolejności dowodzenie opiera się zwykle o kilka paralel, które można zauważyć, porównując Księgę Wyjścia i 2 Księgę Samuela z Ewangelią Łukasza (Wj 40:35; 2 Sm 6:2-16, por. Łk 1:35-56)5. Dobór paralel różni się w zależności od apologety, dlatego zajmiemy się jedynie wybranymi spośród tych, na które powołali się Pitre, Hahn i Staples w swoich książkach, a także – w ramach uzupełnienia – Steve Ray w swoim artykule internetowym6. Drugą linię obrony stanowi ustęp z Apokalipsy, dotyczący Arki oraz Niewiasty (Ap 11:19-12:1)7. W końcu uwaga zostaje przeniesiona na zawartość pierwszej Arki, jakoby miała ona wskazywać na Marię jako na drugą Arkę8. W poniższym artykule postaramy się wskazać na liczne i poważne problemy związane z taką argumentacją, po czym przejdziemy do biblijnej kontrargumentacji przeciwko wątpliwej tezie, jakoby Maria była Nową Arką Przymierza.

Przedzierając się przez gąszcz paralel


Przyjrzymy się kolejno najistotniejszym paralelom, na które wskazują obrońcy Rzymu, aby wykazać, że Arka jest typem Marii. W porównaniu tekstów biblijnych pomogą nam tabele, zawierające stosowne fragmenty ze Starego Testamentu w zestawieniu z Ewangelią Łukasza. W pierwszym przypadku skorzystamy z Septuaginty, a więc ze starożytnego przekładu Biblii hebrajskiej na język grecki w edycji Alfreda Rahlfsa9. Poniżej ustępów z LXX znajdzie się przekład na język polski, dokonany przez Remigiusza Popowskiego10. Z kolei grecki Nowy Testament zacytujemy za najnowszym wydaniem krytycznym Nestle-Alanda11. Przywołamy go wraz z polskim tłumaczeniem w postaci katolickiej Biblii Tysiąclecia12. Pod każdą z tabel znajdować się będzie krytyczny komentarz.

A. Zacienienie (Wj 40:35–Łk 1:35)

Wj 40:35 (LXX+Popowski)Łk 1:35 (NA28+BT)
καὶ οὐκ ἠδυνάσθη Μωυσῆς εἰσελθεῗν εἰς τὴν σκηνὴν τοῦ μαρτυρίου ὅτι ἐπεσκίαζεν ἐπ᾽ αὐτὴν ἡ νεφέλη καὶ δόξης κυρίου ἐπλήσθη ἡ σκηνήκαὶ ἀποκριθεὶς ὁ ἄγγελος εἶπεν αὐτῇ· πνεῦμα ἅγιον ἐπελεύσεται ἐπὶ σὲ καὶ δύναμις ὑψίστου ἐπισκιάσει σοι· διὸ καὶ τὸ γεννώμενον ἅγιον κληθήσεται υἱὸς θεοῦ.
I nie mógł Mojżesz wejść do namiotu świadectwa, bo obłok go zakrył i wypełniła go chwała Pana.Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.

Komentarz:

  • Namiot, tj. ἡ σκηνή (he skene), nie jest tożsamy z Arką, tj. ἡ κιβωτός (he kibotos). Arka znajdowała się w Namiocie, lecz nie była Namiotem. Apologeci katoliccy muszą się więc zdecydować, czy chcą dowodzić, że Maria jest Nową Arką, czy raczej, iż jest Nowym Namiotem.
  • Podczas gdy w Łk 1:35 mowa jest o Duchu Świętym, tj. πνεῦμα ἅγιον (pneuma hagion) i mocy Najwyższego, tj. δύναμις ὑψίστου (dynamis hypsistou), w Wj 30:45 mowa jest o obłoku, tj. νεφέλη (nefele) i chwale Pana, tj. δόξης κυρίου (dokses kyriou). W analizowanych fragmentach zastosowane zostały więc zupełnie różne rzeczowniki, również na poziomie języka greckiego, co znacząco osłabia paralelę.
  • Porównywane ustępy łączy jedynie forma greckiego czasownika ἐπισκιάζω (episkiazo), który nie należy do najrzadszych. Czasownik ἐπισκιάζω (episkiazo), ewentualnie σκιάζω (skiazo) można oddać jako rzucać cień lub zacieniać13. Używany jest w Septuagincie nie tylko względem Namiotu, ale także względem wielu różnych osób i rzeczy14. Stosowany jest wobec okrytych przez obłok Pana Izraelitów (Lb 10:34), względem Syjonu, na którym spocznie Bóg (Iz 4:5), wobec ufających Panu, którzy szukają w Nim schronienia (Ps 91:4, 140:8), w odniesieniu do Bożych wybrańców (Pwt 33:12) oraz wobec drzewa, pod którym spoczął prorok Jonasz (Jon 4:6). Również w apokryfach czasownik ten użyty został w miejscu, w którym mowa jest o obłoku ocieniającym obóz izraelski (Mdr 19:7).
  • W Nowym Testamencie czasownik ἐπισκιάζω (episkiazo) pojawia się w miejscu, w którym czytamy o cieniu rzucanym przez Piotra (Dz 5:15), jednak ważniejsze jest konsekwentne stosowanie tego czasownika przez synoptyków, w tym Łukasza, w kontekście przemienienia Chrystusa na górze Tabor, kiedy to obłok osłonił uczniów (Mt 17:5; Mk 9:7; Łk 9:34). Łk 9:34-35 zdaje się być wypełnieniem Łk 1:35, gdyż to właśnie w tym fragmencie spotykamy się z oświadczeniem Boga Ojca o Bożym synostwie Jezusa, tak że potwierdzają się słowa anioła zapowiadającego, iż Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. Ewangelista Łukasz wyjaśnia zatem w 9:34-35, jaki był cel zastosowania przez niego czasownika ἐπισκιάζω (episkiazo) w 1:35 i bynajmniej nie musi tu chodzić o Marię, lecz o Jezusa, ogłoszonego Synem Bożym zarówno przy Zwiastowaniu, jak i przy Przemienieniu15.

B. Wybrać się i pójść do Judy (2 Sm 6:2–Łk 1:39)

2 Sm 6:2 (LXX+Popowski)Łk 1:39 (NA28+BT)
καὶ ἀνέστη καὶ ἐπορεύθη Δαυεὶδ καὶ πᾶς ὁ λαὸς ὁ μετ’ αὐτοῦ ἀπὸ τῶν ἀρχόντων Ἰούδα ἐν ἀναβάσει, τοῦ ἀναγαγεῖν ἐκεῖθεν τὴν κιβωτὸν τοῦ θεοῦ, ἐφ’ ἣν ἐπεκλήθη τὸ ὄνομα Κυρίου τῶν δυνάμεων καθημένου ἐπὶ τῶν χερουβεὶν ἐπ’ αὐτῆς.Ἀναστᾶσα δὲ Μαριὰμ ἐν ταῖς ἡμέραις ταύταις ἐπορεύθη εἰς τὴν ὀρινὴν μετὰ σπουδῆς εἰς πόλιν Ἰούδα,
Dawid i wszyscy ludzie z jego otoczenia, należący do przywódców Judy, przygotowali się i wyruszyli w zorganizowanej wyprawie, której celem było sprowadzenie arki Boga, tej, do której dało się zaprosić imię Pana Zastępów. I On zasiada na znajdujących się na niej cherubach.W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [ziemi] Judy.

Komentarz:

  • W 2 Sm 6:2 czytamy, że Dawid i jego ludzie, poszukując Arki, przygotowali się i wyruszyli, natomiast w Łk 1:39 to Maria – sama Arka – wybrała się i poszła. Obrońcy Rzymu, chcąc za wszelką cenę utrzymać paralele między fragmentami, próbują odwrócić naszą uwagę od faktu, że punkt odniesienia dla poszczególnych paralel ulega nieustannej zmianie w 2 Sm 6. Podczas gdy w pewnych fragmentach usiłują stworzyć paralelę pomiędzy Marią a Arką, tym razem próbują zestawić Marię z Dawidem, co dowodzi rażącej niespójności ich argumentacji16.
  • Połączenie czasownika ἀνίστημι (anistemi) z innym czasownikiem, oznaczającym ruch, choćby właśnie πορεύομαι (poreuomai), nie jest niczym niezwykłym albo wskazującym na paralelę między wersetami. Stanowi raczej zwyczajowe sformułowanie, stosowane w chwilach, gdy ktoś planuje gdziekolwiek pójść – z połączeniem ἀνίστημι (anistemi) i πορεύομαι (poreuomai) spotykamy się w Nowym Testamencie niejednokrotnie i to w samych Pismach Łukaszowych (np. Łk 15:18, 17:19; Dz 8:26, 9:11), choć tak naprawdę czasownik πορεύομαι mógłby zostać zastąpiony innym, np. ἐξέρχομαι (ekserhomai) lub ἀκολουθέω (akoloutheo), a konstrukcja zostałaby zachowana.
  • Apologeci doszukują się kolejnego podobieństwa w powyższych ustępach, twierdząc, iż zarówno Dawid, jak i Maria zmierzali do miejsca położonego w Judzie – są jednak niekonsekwentni, co objawia się w posługiwaniu się raz tekstem greckim, a innym razem tekstem hebrajskim Starego Testamentu, w obu przypadkach bezskutecznie. W tekście hebrajskim czytamy bowiem, iż Dawid i jego towarzysze wyruszyli z Baali w Judzie – מִֽבַּעֲלֵ֖י יְהוּדָ֑ה (meba’ale jehuda)17. Tymczasem tekst grecki odbiega jeszcze dalej od wymagań katolickiej narracji, opisując ludzi Dawida jako należących do przywódców Judy w sensie plemienia – ἀπὸ τῶν ἀρχόντων Ἰούδα (apo ton archonton Iouda). Żadna z wersji nie wspomina o Judzie jako o kierunku królewskiej wyprawy, co znosi rzekomą paralelę. Prawdę mówiąc, zidentyfikowanie kierunku podróży jest trudne niezależnie od preferowanej wersji, gdyż tekst pozostaje w tym miejscu niejasny18.

C. Pytanie (2 Sm 6:9–Łk 1:43)

2 Sm 6:9 (LXX+Popowski)Łk 1:43 (NA28+BT)
καὶ ἐφοβήθη Δαυεὶδ τὸν κύριον ἐν τῇ ἡμέρᾳ ἐκείνῃ λέγων Πῶς εἰσελεύσεται πρὸς μέ ἡ κιβωτὸς Κυρίου;καὶ πόθεν μοι τοῦτο ἵνα ἔλθῃ ἡ μήτηρ τοῦ κυρίου μου πρὸς ἐμέ;
Ale tego dnia napełnił Dawida także strach przed Panem, tak że mówił: „Jak może przyjść do mnie arka Pana?”A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?

Komentarz:

  • Raz jeszcze dostrzec można tragiczną niekonsekwencję apologetów katolickich – tutaj usiłują bowiem stworzyć paralelę między Arką a Marią, podczas gdy postaci Dawida ma odpowiadać postać Elżbiety. W wypadku powoływania się na 2 Sm 6:2 mieliśmy przecież do czynienia z zestawieniem Dawida z Marią! Dochodzi do nieuzasadnionej zmiany, co dowodzi arbitralności argumentacji obrońców Rzymu.
  • Kontekst obu pytań jest inny, gdyż pytanie Dawida zostało wypowiedziane w lęku i strapieniu (2 Sm 6:8-9), a pytanie Elżbiety zostało wypowiedziane w radości i pokorze (Łk 1:42, 44).
  • Co więcej, podczas gdy Dawid nie przyjął do siebie Arki (2 Sm 6:10), Elżbieta przyjęła do siebie Marię (Łk 1:40, 56).
  • Na gruncie lingwistycznym pytanie z Łk 1:43 jest niezbyt podobne do pytania z 2 Sm 6:9, w ścisłym sensie jedyne słowa, które występują w obu tekstach, to πρὸς (pros) i κυρίου (kyriou) – gdyby powiązanie między tekstami było intencjonalne, Łukasz dałby znać o tym czytelnikom w wyraźniejszy sposób, konstruując pytanie Elżbiety w oparciu o pytanie Dawida w mniej więcej takiej formie, w jakiej przekazuje je Septuaginta19.
  • Jeżeli istnieje paralela pomiędzy Łk 1:43 a 2 Sm 6:9, to dlaczego nie pomiędzy Łk 1:43 a 2 Sm 24:21, gdzie Arauna pyta Dawida: W jakim celu mój pan, król, przybywa do swojego sługi? 20

D. Trzy miesiące (2 Sm 6:11–Łk 1:56)

2 Sm 6:11 (LXX+Popowski)Łk 1:56 (NA28+BT)
καὶ ἐκάθισεν ἡ κιβωτὸς τοῦ κυρίου εἰς οἶκον Ἀβεδδαρὰ τοῦ Γεθθαίου μῆνας τρεῖς· καὶ ηὐλόγησεν Κύριος ὅλον τὸν οἶκον Ἀβεδδαρὰ καὶ πάντα τὰ αὐτοῦ.Ἔμεινεν δὲ Μαριὰμ σὺν αὐτῇ ὡς μῆνας τρεῖς, καὶ ὑπέστρεψεν εἰς τὸν οἶκον αὐτῆς.
I przebywała arka Pana w domu Abeddary Geththajczyka przez trzy miesiące. Pan błogosławił całemu domu Abeddary i wszystkiemu, co do niego należało.Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Komentarz:

  • Ceną za utrzymanie paraleli między Marią a Arką jest ponowna zmiana odpowiednika Elżbiety – tym razem odpowiada jej już nie Dawid, lecz Abeddar Geththajczyk, gdyż Arka pozostaje właśnie w jego domu. Raz jeszcze – płynność, z jaką dochodzi do prędkich zmian w typologii na przestrzeni jednej perykopy dowodzi absurdalności powiązań, które starają się tu odnaleźć katoliccy apologeci.
  • Mimo iż nie jest to wielka rozbieżność, należy podkreślić, że trzy miesiące, tj. μῆνας τρεῖς (menas treis) w 2 Sm 6:11 nie są tym samym co około trzy miesiące, tj. ὡς μῆνας τρεῖς (hos menas treis) w Łk 1:56.
  • Około trzymiesięczny pobyt Marii w domu krewnej można wytłumaczyć w naturalny sposób, nie odwołując się do wątpliwej typologii. Kiedy Maria przybyła do domu Elżbiety, ta była w szóstym miesiącu ciąży (Łk 1:36). Po trzech miesiącach, otoczywszy Elżbietę troską, Maria wróciła do domu, aby zająć się własną, coraz bardziej zaawansowaną ciążą21. Pod względem sztuki kreowania narracji, Maria odchodzi do domu po trzech miesiącach, kiedy dla Elżbiety zbliża się czas porodu, tak aby cała uwaga mogła się skupić na narodzinach Jana Chrzciciela (Łk 1:57-66)22.
  • W Pismach Łukasza problematyczne trzy miesiące niekoniecznie muszą nieść za sobą jakąkolwiek symbolikę, mogą mieć charakter czysto faktograficzny. Mojżesz także był karmiony przez trzy miesiące w domu ojca, zanim trafił do córki faraona (Dz 7:20). Okres trzech miesięcy pojawia się nieraz w życiorysie Pawła (Dz 19:8, 20:3, 28:11). Mimo to nie uważamy Mojżesza czy Pawła za postaci, które powinno się zestawiać z Arką.

E. Błogosławieństwo (2 Sm 6:11–Łk 1:42, 45)

2 Sm 6:11 (LXX+Popowski)Łk 1:42, 45 (NA28+BT)
καὶ ἐκάθισεν ἡ κιβωτὸς τοῦ κυρίου εἰς οἶκον Ἀβεδδαρὰ τοῦ Γεθθαίου μῆνας τρεῖς· καὶ ηὐλόγησεν Κύριος ὅλον τὸν οἶκον Ἀβεδδαρὰ καὶ πάντα τὰ αὐτοῦ.καὶ ἀνεφώνησεν κραυγῇ μεγάλῃ καὶ εἶπεν Εὐλογημένη σὺ ἐν γυναιξίν, καὶ εὐλογημένος ὁ καρπὸς τῆς κοιλίας σου. […] καὶ μακαρία ἡ πιστεύσασα ὅτι ἔσται τελείωσις τοῖς λελαλημένοις αὐτῇ παρὰ Κυρίου.
I przebywała arka Pana w domu Abeddary Geththajczyka przez trzy miesiące. Pan błogosławił całemu domu Abeddary i wszystkiemu, co do niego należało.Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: «Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. […] Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».

Komentarz:

  • Fragmenty łączą ze sobą w zasadzie tylko formy wywodzące się od czasownika εὐλογέω (eulogeo), a zatem błogosławię, będące w dodatku różnymi częściami mowy23. Aby utrzymać paralelę między Marią a Arką, dom Elżbiety, będący odpowiednikiem domu Abeddary, powinien zostać pobłogosławiony przez Boga ze względu na obecność Marii – tak się jednak nie dzieje. Podczas gdy w 2 Sm 6:11 Bóg błogosławi domowi Abeddary ze względu na obecność Arki, w Łk 1:42, 45 tą, która jest błogosławiona, jest Maria.
  • Jeśli zestawienie tych fragmentów ma stanowić argument za paralelą między Marią a Arką, to równie dobrze może stanowić argument za paralelą między Jezusem a Arką, jeśli zwrócimy uwagę na to, że w Łk 1:42 błogosławiony jest owoc łona Marii, a więc Chrystus.
  • Dlaczego 2 Sm 6:11 należy odnieść do postaci Marii w Łk 1:42, 45, a nie do postaci Abrahama (Rdz 14:19), Jael (Sdz 5:24) albo Judyty (Jdt 13:18), gdzie również spotykamy się z czasownikiem εὐλογέω (eulogeo)?

F. Taniec (2 Sm 6:14, 16–Łk 1:44)

2 Sm 6:14, 16 (LXX+Popowski)Łk 1:44 (NA28+BT)
καὶ Δαυεὶδ ἀνεκρούετο ἐν ὀργάνοις ἡρμοσμένοις ἐνώπιον Κυρίου, καὶ ὁ Δαυεὶδ ἐνδεδυκὼς στολὴν ἔξαλλον. […] καὶ ἐγένετο τῆς κιβωτοῦ παραγινομένης ἕως πόλεως Δαυείδ, καὶ Μελχὸλ ἡ θυγάτηρ Σαοὺλ διέκυπτεν διὰ τῆς θυρίδος, καὶ εἶδεν τὸν βασιλέα Δαυεὶδ ὀρχούμενον καὶ ἀνακρουόμενον ἐνώπιον Κυρίου, καὶ ἐξουδένωσεν αὐτὸν ἐν τῇ καρδίᾳ ἑαυτῆς.ἰδοὺ γὰρ ὡς ἐγένετο ἡ φωνὴ τοῦ ἀσπασμοῦ σου εἰς τὰ ὦτά μου, ἐσκίρτησεν ἐν ἀγαλλιάσει τὸ βρέφος ἐν τῇ κοιλίᾳ μου.
Dawid grał przed Panem na dobrze nastrojonych instrumentach. A odziany był Dawid w specjalną szatę. […] Kiedy arka przybyła do Miasta Dawida, Melchol, córka Saula, wychyliła się przez okno i zobaczyła, jak król Dawid tańczy przed Panem i trąca struny, i wtedy w swym sercu z pogardą pomyślała o nim.Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie.

Komentarz:

  • Aby uzyskać podobieństwo między Marią a Arką, tym razem Dawid zostaje uczyniony Janem Chrzcicielem, natomiast próżno szukać starotestamentowego odpowiednika Elżbiety, przez co dowolność w kreowaniu typologii przez apologetów Rzymu zostaje ujawniona po raz kolejny.
  • W 2 Sm 6:14 w LXX nie ma mowy o tańcu, ani tym bardziej o poruszaniu się – w tym miejscu taniec wspomniany jest tylko w tekście hebrajskim, a przez to też w Biblii Tysiąclecia24. Czasownik ἀνεκρούετο (anekroueto) pochodzi od ἀνακρούομαι (anakrouomai) i odnosi się do gry na instrumentach25.
  • W 2 Sm 6:16 Dawid tańczy przed Panem, tj. ἐνώπιον Κυρίου (enopion Kyriou), zaś w Łk 1:44 dzieciątko poruszyło się w łonie Elżbiety skoro głos pozdrowienia Marii zabrzmiał w jej uszach. Zdaje się, że w poprawnej paraleli Jan Chrzciciel powinien poruszyć się nie tyle na dźwięk głosu Marii, co raczej na skutek obecności Pana – Jezusa, który został w ten sposób utytułowany werset wcześniej (Łk 1:43).
  • W końcu w 2 Sm 6:16 imiesłów ὀρχούμενον (orhoumenon) istotnie odnosi się do tańca – forma podstawowa to jednak ὀρχέομαι (orheomai), a czasownik ten nie ma wiele wspólnego z formą podstawową od aorystu ἐσκίρτησεν (eskirtesen) z Łk 1:44, a więc ze σκιρτάω (skirtao)26. Ostatecznie związek językowy między tymi ustępami wydaje się być niedostrzegalny, gdyż sprowadza się do mglistego podobieństwa znaczeniowego między dwoma słowami ὀρχέομαι (orheomai) oraz σκιρτάω (skirtao), które nie mają nawet wspólnego rdzenia. Przy bliższym zbadaniu trudno uwierzyć, że związek ten jest czymkolwiek więcej niż fantazją poszukiwacza typologii27. W obliczu faktów niektórzy zwolennicy typologii mariologicznej powołują się na greckie tłumaczenie Starego Testamentu autorstwa Symmachusa, które zawierało w tym miejscu pewną formę σκιρτάω (skirtao)28. Chwytanie się takiego argumentu stanowi najwyraźniej akt desperacji – Symmachus ukończył bowiem swój przekład w II lub III w. po Chr., długo po rozejściu się dróg judaizmu rabinicznego i pierwotnego chrześcijaństwa, tak że jego tłumaczenie z pewnością nie mogło być znane Łukaszowi, który napisał swoją Ewangelię jeszcze w I w.29

G. Głosy i okrzyki (2 Sm 6:15–Łk 1:42)

2 Sm 6:15 (LXX+Popowski)Łk 1:42, 44 (NA28+BT)
καὶ Δαυεὶδ καὶ πᾶς ὁ οἶκος Ἰσραὴλ ἀνήγαγον τὴν κιβωτὸν Κυρίου μετὰ κραυγῆς καὶ μετὰ φωνῆς σάλπιγγος.καὶ ἀνεφώνησεν κραυγῇ μεγάλῃ καὶ εἶπεν Εὐλογημένη σὺ ἐν γυναιξίν, καὶ εὐλογημένος ὁ καρπὸς τῆς κοιλίας σου. […] ἰδοὺ γὰρ ὡς ἐγένετο ἡ φωνὴ τοῦ ἀσπασμοῦ σου εἰς τὰ ὦτά μου, ἐσκίρτησεν ἐν ἀγαλλιάσει τὸ βρέφος ἐν τῇ κοιλίᾳ μου.
Prowadził tę arkę Pana Dawid i cały dom Izraela wśród radosnych okrzyków i przy dźwięku trąby.Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: «Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. […] Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie.

Komentarz:

  • Tym razem Dawid z całym domem Izraela odpowiada Elżbiecie. Reasumując, do tej pory Dawid był już Marią, Elżbietą i Janem Chrzcicielem, zależnie od sytuacji, w której starano się zwrócić uwagę na Marię, niby jako na Nową Arkę – a to wszystko na przestrzeni niezbyt długich fragmentów, jakimi są 2 Sm 6:2-16 oraz Łk 1:35-56.
  • Jakby tego było mało, gdy chodzi o okrzyki w 2 Sm 6:15, Dawid i dom Izraela je wydają, co odpowiada okrzykowi wydanemu przez Elżbietę w Łk 1:42. Kiedy chodzi o dźwięki trąb w 2 Sm 6:15, Dawid i dom Izraela ponownie są tymi, którzy je wydają, ale paralela załamuje się w Łk 1:44, gdyż Elżbieta wcale nie wydaje dźwięków, ale je słyszy. Trudno wyobrazić sobie większy chaos, skoro tożsamości postaci nie da utrzymać nawet na przestrzeni jednego wersetu!
  • Powoływanie się na podobieństwo między φωνῆς (fones) w 2 Sm 6:15 a φωνὴ (fone) w Łk 1:44 sprowadza paralelę do obrazoburczego absurdu. Wprawdzie obie formy pochodzą od rzeczownika φωνή (fone) o oczywistym w tym kontekście znaczeniu, jednak jest to pospolity rzeczownik, z którym spotkamy się w Piśmie setki razy30. Istnieje jednak większy problem. Podczas gdy Dawid prowadzi Arkę przy głosie trąb, dzieciątko w łonie Elżbiety poruszyło się na głos pozdrowienia Marii. W pierwszym przypadku źródłem dźwięku jest trąba, natomiast w drugim przypadku jest nim jest Maria, przez co takie zestawienie – jakkolwiek źle to zabrzmi – czyni z Marii nie Arkę, lecz trąbę…
  • Ustępy łączy jeszcze rzeczownik κραυγῆς (krauges) lub κραυγῇ (krauge) – w formie podstawowej κραυγή (krauge), a więc po prostu okrzyk31. Występuje ono w Biblii aż 58 razy, w tym 52 razy w Starym Testamencie i 6 razy w Nowym Testamencie. Biorąc pod uwagę, że pozostałe 6 domniemanych paralel okazało się mrzonką, trudno oczekiwać, aby tak często występujące w Biblii słowo jak κραυγή (krauge) mogło ocalić typologię Arka-Maria.

Podsumowanie

Katolickie próby zestawienia Arki z Wj 40:35 i 2 Sm 6:2-16 z Marią z Łk 1:35-56 obarczone są kilkoma powtarzającymi się problemami:

  1. Podczas gdy w jednych przypadkach apologeci Rzymu potrafią polegać nawet na jednym, konkretnym słowie greckim, konstytuującym paralelę (A, B, E, G), innym razem podobieństwo w słownictwie nijak nie jest dla nich istotne, gdyż liczy się podobieństwo znaczeniowe (C, F). Raz korzysta się chętniej z tekstu greckiego z Septuaginity (A, E, G), czasem nawet z greckiego przekładu Symmachusa (F), a jeszcze innym razem z tekstu hebrajskiego (B, F) – determinuje to nadrzędny cel, którym jest utrzymanie paraleli między Arką a Marią.
  2. Dochodzi do zaburzeń w kolejności opisywanych wydarzeń, co najwyraźniej widać w przypadku paraleli dotyczącej trzech miesięcy przebywania Arki w Abeddary Geththajczyka i około trzech miesięcy przebywania Marii w domu Elżbiety (C). W pierwszym przypadku do wydarzenia dochodzi w środku akcji przedstawionej w perykopie, a w drugim przypadku wydarzenie to miejsce pod koniec opowieści. Niestety, wypunktowywanie paralel jest kontynuowane pomimo zachwianej chronologii (D, E, F, G).
  3. Typologia ulega płynnym i arbitralnym przeobrażeniom, ukierunkowanym na udowodnienie głównej tezy. Dawid raz jest Marią (B), innym razem Elżbietą (C, G), a w jeszcze innych okolicznościach jest Janem Chrzcicielem (F). Z kolei Maria raz jest Namiotem (A), następnie Arką (C, D, G), a w końcu domem Abeddary (E). Elżbieta, co już zostało powiedziane, jest niekiedy Dawidem, ale innym razem jest też Abeddarą Geththajczykiem (D). W ramach niektórych paralel pewne postaci w ogóle nie mają swoich odpowiedników.

Powaga powyższych problemów, uzupełniona o szczegółowe komentarze, dotyczące każdego z miejsc, gdzie miały występować rzekome paralele, prowadzi nas do wniosku, że katolicka teza, jakoby Maria mogła być uznawana za Nową Arkę może zostać utrzymana jedynie przy pomocy eisegezy i to przy niemałej determinacji apologetów. Przytłaczająca większość przywoływanych przez nich powiązań między fragmentami Starego i Nowego Testamentu jest albo rażąco niekonsekwentna, albo zwyczajnie naciągana, albo może zostać wyjaśniona w naturalny sposób, bez wykorzystania narzędzia, jakim jest typologia.

Apokaliptyczna Arka o niewieścich rysach


Ze względu na to, że podział Biblii na rozdziały powstał dopiero w średniowieczu i nie jest częścią oryginalnego tekstu, rzymscy katolicy argumentują za istnieniem na tyle ścisłego połączenia między Ap 11:19 a 12:1, że Arka może zostać utożsamiona z Niewiastą, w której widzą postać Marii, Matki Jezusa. Aby uzasadnić tezę, twierdzi się, iż skoro czasownik ὤφθη (ofthe) znajduje się w obu wersetach, należy uznać je za część wspólnej jednostki literackiej. Co więcej, zarówno Arka, jak i Niewiasta mają przebywać w tym samym miejscu, a więc w niebiańskiej świątyni, czego dowodzi się przez odwołanie do Iz 66:6-7. W końcu sądzi się, że skoro Smok i Wąż są dwoma symbolami diabła (Ap 12:3, 9), a Syn-Mężczyzna i Baranek to dwa symbole Chrystusa (Ap 12:5, 11), to Arka i Niewiasta stanowią dwa symbole Marii (Ap 11:19-12:1).

Ap 11:19-12:1 (NA28+BT)
καὶ ἠνοίγη ὁ ναὸς τοῦ θεοῦ ὁ ἐν τῷ οὐρανῷ, καὶ ὤφθη ἡ κιβωτὸς τῆς διαθήκης αὐτοῦ ἐν τῷ ναῷ αὐτοῦ· καὶ ἐγένοντο ἀστραπαὶ καὶ φωναὶ καὶ βρονταὶ καὶ σεισμὸς καὶ χάλαζα μεγάλη. Καὶ σημεῖον μέγα ὤφθη ἐν τῷ οὐρανῷ, γυνὴ περιβεβλημένη τὸν ἥλιον, καὶ ἡ σελήνη ὑποκάτω τῶν ποδῶν αὐτῆς, καὶ ἐπὶ τῆς κεφαλῆς αὐτῆς στέφανος ἀστέρων δώδεκα,
Potem świątynia Boga w niebie się otwarła i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni, a nastąpiły błyskawice, głosy, gromy, trzęsienie ziemi i wielki grad. Potem wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce, i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

Komentarz:

  • W kwestii czasownika ὤφθη (ofthe), który ma rzekomo sugerować tożsamość Arki (Ap 11:19) z Marią (Ap 12:1), to istnieją aż 3 przeciwwskazania:
    • Ten argument równie dobrze może pomóc nam utożsamić Arkę ze Smokiem, gdyż i w jego przypadku został zastosowany czasownik ὤφθη (ofthe) (Ap 12:3).
    • ὤφθη (ofthe) to po prostu bierna forma czasownika ὁράω (horao), który występuje w Apokalipsie aż 63 razy, bo jest to pospolity czasownik, oznaczający po prostu widzę – tak częste występowanie ὁράω nie powinno dziwić, skoro chodzi o księgę przepełnioną symbolicznymi wizjami – jego formy są tak różne od siebie, gdyż czasownik jest nieregularny32.
    • Formy εἶδον (eidon) i εἶδες (eides) także powtarzają się co jakiś czas na przestrzeni księgi, ale łączenie ze sobą tych miejsc jako mówiących o tym samym jest absurdalne, więc dlaczego mamy wyróżniać ὤφθη (ofthe), skoro wszystkie te formy pochodzą od ὁράω (horao)?
  • Spójnik καὶ (kai) wydaje się zapowiadać następujące po sobie wizje. Poprzez zastosowanie tego spójnika autor wprowadza nie tylko Arkę i Niewiastę, ale też wiele innych elementów, gdy oznajmia – a nastąpiły błyskawice, głosy, gromy, trzęsienie ziemi i wielki grad, tj. καὶ ἐγένοντο ἀστραπαὶ καὶ φωναὶ καὶ βρονταὶ καὶ σεισμὸς καὶ χάλαζα μεγάλη (kai egenonto astrapai kai fonai kai brontai kai seismos kai halaza megale). Nigdy nie przyszłoby nam jednak do głowy, aby utożsamić którąkolwiek z wymienionych rzeczy ze wspomnianą wcześniej Arką. Dlaczego zatem czynimy wyjątek dla wizji Niewiasty, rozpoczynającej się od tego samego spójnika?
  • Chociaż prawdą jest, że Arka ukazała się w świątyni Boga, która jest oczywiście w niebie (Ap 11:19), to jednak samo niebo stanowi w Apokalipsie szerszą scenerię, w ramach której mogą rozgrywać się najróżniejsze wydarzenia, do których nie musi dochodzić w świątyni. Przykładowo, jeśli fakt obecności Niewiasty na niebie, a zatem ἐν τῷ οὐρανῷ (en to ourano) (Ap 12:1), skłaniałby nas do ulokowania jej w świątyni, musielibyśmy w niej ulokować także Smoka (Ap 12:3) oraz bitwę stoczoną między Michałem a Smokiem i ich aniołami (Ap 12:7), gdyż i w tych fragmentach pojawia się fraza na niebie, tj. ἐν τῷ οὐρανῷ (en to ourano). Ustęp Iz 66:6-7, jakkolwiek może być uważany za tekstualnie połączony z naszą perykopą za sprawą wspólnych motywów, nie rozwiązuje problemu, z którym się borykamy – wspomniano w nim bowiem głos ze świątyni, ale autor nie wskazuje w ogóle na świątynię jako na miejsce, w którym rodzi kobieta.
  • Podwójna symbolika nie jest Janowi obca, jednak Arka i Niewiasta zdają się być mimo wszystko odrębnymi symbolami, gdyż w wypadku stosowania podwójnej symboliki sam autor podejmuje się jej wyjaśnienia przez zidentyfikowanie jednego symbolu z drugim – dotyczy to nie tylko Smoka-Węża jako diabła i szatana (Ap 12:3, 9, 12) oraz Mężczyzny-Baranka jako Jezusa Chrystusa (Ap 12:5, 10-11, 17), lecz także Nierządnicy-Miasta jako Wielkiego Babilonu (Ap 17:1, 5, 18, 18:2) i Oblubienicy-Miasta jako Nowego Jeruzalem (Ap 21:2-3, 9-10). W przypadku Arki (Ap 11:19) i Niewiasty (Ap 12:1) autor nigdzie nie stosuje zwrotów, które komunikowałyby, że jego celem jest ujawnienie ich tożsamości przez wyjaśnienie podwójnej symboliki jako odnoszącej się do jednej osoby lub rzeczy. W Apokalipsie Jan otrzymuje serię wizji i ma okazję oglądać mnóstwo symbolów, pojawiających się jeden po drugim – silne utożsamienie ich ze sobą, jak gdyby opisywały jedną osobę lub rzecz wymaga poważniejszego uzasadnienia niż powyżej zaprezentowane.
  • Argumentowanie na podstawie Ap 11:19-12:1 za typologią Marii jako Nowej Arki zakłada, że Maria jest Niewiastą z Ap 12 – tego należy jednak uprzednio dowieść. Taka identyfikacja obarczona jest wieloma trudnościami, do których należy m.in. fakt, że Niewiasta doświadcza bólów porodowych i posiada więcej niż jedno dziecko, co nie współgra zbyt dobrze z katolicką mariologią (Ap 12:2, 5, 13, 17). Interpretacja eklezjologiczna, doszukująca się w Niewieście symbolu ludu Bożego, w koherentny sposób wyjaśnia wszystkie dane, przez co interpretacja mariologiczna jest zwyczajnie zbędna.
  • Wizja Arki Przymierza w niebiańskiej świątyni zapowiada sąd Pana Zastępów (Ap 11:18-19), ale oznacza też Bożą wierność przymierzu, wyrażającą się w tym, że obecność Boga będzie odtąd na zawsze ze Jego ludem: I usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: «Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni Jego ludem, a On będzie “BOGIEM Z NIMI” (Ap 21:3). Skoro Arka ukazała się, będzie odtąd widoczna dla wszystkich, nie jedynie dla arcykapłanów, lecz dla całego ludu Bożego, zamieszkującego nowe niebo i nową ziemię. Ponieważ wizja Arki może zostać zrozumiana bez odniesień mariologicznych, to doszukiwanie się w wizji Arki postaci Marii jest niepotrzebnym zabiegiem.

Tajemnicze wnętrze Arki


Ostatecznie zasadność typologii Arka-Maria próbuje się wykazać przez odwołanie do znaczenia przedmiotów, które znajdowały się niegdyś w Arce. W Liście do Hebrajczyków możemy znaleźć przypomnienie o tym, co kryła w sobie Boża skrzynia:

Za drugą zaś zasłoną był przybytek, który nosił nazwę “Święte Świętych”. Posiadało ono złoty ołtarz kadzenia i Arkę Przymierza, pokrytą zewsząd złotem. Znajdowało się w niej naczynie złote z manną, laska Aarona, która zakwitła, i tablice Przymierza. (Hbr 9:3-4)

Podczas gdy pierwsza Arka zawierała zniszczalny chleb z nieba (Wj 16), w łonie drugiej Arki mieścił się Syn Boży, będący niezniszczalnym chlebem życia (J 6:32). W pierwszej Arce złożona została laska Aarona, pierwszego ziemskiego arcykapłana (Lb 17), a w drugiej Arce zadomowił się Ten, którymi przysługuje miano niebiańskiego Arcykapłana (Hbr 3:1). W końcu – w pierwszej Arce umieszczono tablice Przymierza z Bożym Słowem w postaci Dekalogu (Wj 20), natomiast Maria nosiła pod sercem osobę wcielonego Słowa (J 1:14).

Wystarczy jednak drobna zmiana perspektywy, aby dostrzec, iż taka argumentacja może równie dobrze wspierać typologię chrystologiczną. Drugą Arką jest bowiem człowiecza natura Chrystusa, skrywająca w sobie Bóstwo w cielesnej postaci, a za ludzkim obliczem Jezusa kryje się chleb życia, niebiański Arcykapłan i wcielone Słowo, co doskonale koreluje z zawartością pierwszej Arki – i to bez zmiany wymienionych wyżej odniesień biblijnych33! W dodatku – jak niebawem zobaczymy – taka typologia ma zarówno precedens biblijny, jak i patrystyczny.

Kontrargumenty biblijne

  • Typologia jest tu zwyczajnie zbędna. Nie każda znacząca osoba lub przedmiot ze Starego Testamentu musi mieć swój odpowiednik w Nowym Testamencie – nie potrzebujemy odpowiedzi na pytanie Kto lub co jest Nową Arką?, tak samo jak nie potrzebujemy odpowiedzi na pytania Kto lub co jest Nowym Kainem?, Kto lub co jest Nowym Jerychem? oraz Kto lub co jest Nowym Elizeuszem?
  • Jezus jest Nową Arką. Jeżeli już szukamy Nowej Arki, to Chrystus jest lepszym kandydatem, gdyż jest On człowiekiem, w którym mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała (Kol 2:9). Jest On ponadto ucieleśnionym Panem chwały (1 Kor 2:8) i jedynym Pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, w którym spotykają się niebo i ziemia (1 Tm 2:5). Jest również odwiecznym Słowem, które stało się ciałem i zamieszkało wśród nas (J 1:14) oraz Tym, który przez autora Listu do Hebrajczyków wprost został nazwany Tym, w którym wypełniło się znaczenie wszelkich sprzętów liturgicznych Starego Przymierza, w tym Arki Przymierza (Hbr 9). Jan wydaje się przedstawiać grób Jezusa jako Arkę w scenie spotkania Zmartwychwstałego z Marią Magdaleną (J 20:11-12, por. Wj 25:17-22). Co więcej, Jezus jest nie tylko Arką, ale wręcz całą Świątynią, o czym sam wspomina (J 2:19-22). Jakby tego było mało, punkt ten może zostać wzmocniony przez fakt, że typologia chrystologiczna była chronologicznie pierwszą, która pojawiała się u Ojców Kościoła – i to jeszcze przed Soborem Nicejskim34.
  • Problem teologii Łukaszowej. Dzieje Apostolskie są świadectwem przekonania Łukasza, iż Bóg nie mieszka w dziełach rąk ludzkich (Dz 7:48). Po tych słowach Szczepan cytuje Księgę Izajasza (Dz 7: 49-50, por. Iz 66:1). W kontekście wspomniane zostały Namiot Świadectwa (Dz 7:44-45) oraz Świątynia (Dz 7:67-47). Jeśli intencją Łukasza było ukazanie Marii jako Nowej Arki w Łk 1:35-56, takie pomniejszenie znaczenia Namiotu i Świątyni jest nie na miejscu35.
  • Arka miała znaczenie tymczasowe. Wartość Arki tkwiła w Bożej obecności, która jej towarzyszyła, a nie w niej samej. Jeśli zatem Maria miała być Nową Arką, cieszyła się tą godnością od poczęcia Boga-Człowieka do Jego narodzin, a zatem jedynie krótkotrwale36. Takie rozumowanie korelowałoby z faktem, iż Jezus przedkładał pokrewieństwo duchowe ponad cielesne (Mt 12:46-50; Mk 3:31-35; Łk 8:19-21), a Łukasz upatruje wielkości Marii nie tyle w przywileju bycia Matką Chrystusa, co bardziej w jej posłuszeństwie względem Słowa Bożego (Łk 1:38, 45, 2:19, 51, 11:27-28). Znaczenie starotestamentowej Arki również było tylko tymczasowe (Jr 3:16).
  • Kwestia metodologicznego nadużycia. Nie tylko względem tej, ale i wobec wielu innym typologiom mariologicznym można wystosować zarzuty natury metodologicznej. Wydają się być bowiem kreowane ad hoc, tak że granice możliwości korzystania z typologii wyznaczają nie obiektywne zasady, lecz doktryna organizacji:
    • Nowa typologia, na którą nie zwracają uwagi natchnieni autorzy, powinna pełnić jedynie rolę obrazującą, ilustrującą lub unaoczniającą jasne nauczanie biblijne, a nie podstawę dla nowych twierdzeń teologicznych (Jud 3; 2 Tm 1:13-14, 3:14-17; 1 Kor 15:1-2; 2 Tes 2:15; Ga 1:6-9). Niestety, rzymscy katolicy podejmują się tworzenia typologii mariologicznych przede wszystkim w celu znalezienia w Piśmie uwierzytelnienia dla nowych nauk na temat Marii, nie tylko niespotykanych w Piśmie nigdzie indziej, lecz niekiedy nawet znajdujących się z Pismem w sprzeczności.
    • Typologia powinna być przede wszystkim chrystocentryczna, gdyż to Chrystus jest jedyną postacią, w sprawie której wiemy, że mówi o Nim całe Pismo – i zresztą takie jest jego zadanie (Łk 24:25-27, 44-45; J 1:45, 5:39; 2 Tm 3:14-15). Jeśli zatem istnieje konflikt między konkurencyjnymi antytypami dla danego typu, a dany typ może znaleźć swoje wypełnienie w Chrystusie, typologię chrystologiczną należy potraktować priorytetowo. Jak już zauważyliśmy, Arka z pewnością może być typem Jezusa, a stąd katolicka typologia pogwałca tę regułę.
    • W pierwszej kolejności to Biblia powinna wskazywać nam na typy i antytypy oraz miejsca, gdzie powinniśmy ich szukać – używamy wyraźnych typów i antytypów, aby przez analogię odnaleźć mniej wyraźne typy i antytypy. Skoro wiemy z pewnością, że Jezus jest Nowym Adamem (Rz 5:12-21; 1 Kor 15:20-23, 45-9), a Ewa była małżonką Adama (Rdz 2-3), Nowej Ewy będziemy szukać nie w Matce, lecz w Małżonce Chrystusa – w Kościele (J 3:29; 2 Kor 11:2-3; Ef 5:22-33; Ap 21:2, 9-10). Ponieważ wiemy, iż Jezus jest Nową Świątynią (J 2:19–22), w Nim swoje wypełnienie znajduje znaczenie wszelkich jej sprzętów (Hbr 9), a Wcielenie ma liturgiczne konotacje (J 1:14), to Nowej Arki będziemy szukać nie w Matce Syna, lecz w samym Synu37.

Wnioski, a więc kilka słów o magicznej różdżce typologii


Jednym z pierwszych mariologów, którzy rozwijali uzasadnienie doszukiwania się w Łukaszowym przedstawieniu Marii antytypu starotestamentowej Arki Przymierza był francuski teolog katolicki, René Laurentin, który zaproponował taką typologię w 1957 r.38 Zaprezentowane przez Laurentina paralele nie przekonały jednak większości badaczy o jej poprawności, zaś od jego tezy dystansują się też bibliści katoliccy39.

Cóż, po przeanalizowaniu argumentacji przywoływanej w obronie jego przekonania, trudno dziwić się takiemu stanowi rzeczy. Próba zestawienia fragmentów Księgi Wyjścia i 2 Księgi Samuela z Ewangelią Łukasza (Wj 40:35; 2 Sm 6:2-16, por. Łk 1:35-56) okazała się porażką ze względu na istną plagę problemów, które dokładnie opisaliśmy, podsumowując sekcję artykułu, która o nich traktowała. Nie potrzeba specjalistycznej analizy językowej, aby zauważyć, że ogromną większość mętnych paralel, mających w sposób kumulatywny sportretować Marię jako Nową Arkę, charakteryzuje irytująca nieprzewidywalność, niepozwalająca umysłowi przyjąć, iż kryje się za nimi zamysł Ewangelisty, a co dopiero zamysł Boży. W konsekwencji sztuczność tak powstałej konstrukcji sama narzuca się nawet niewykwalifikowanemu czytelnikowi Biblii. Kolejną wskazówkę miał stanowić tekst z Apokalipsy, w którym napotykamy na Arkę oraz Niewiastę, identyfikowaną przez rzymskich katolików z Marią (Ap 11:19-12:1). Także tutaj dowodzenie okazało się niewystarczająco ścisłe, a ponadto oparte na uprzednich założeniach, których prawdziwość trzeba wykazać, zanim jeszcze posłuży się tym ustępem w dyskusji. Ostatnią deską ratunku dla twierdzeń obrońców Rzymu miała stać się naznaczona symbolizmem zawartość Arki, lecz niewielka zmiana optyki czyni z niej niebłahy argument za typologią nie tyle mariologiczną, co chrystologiczną. W ostatniej sekcji zapoznaliśmy się z kontrargumentacją biblijną, nie tylko podważającą typologię Arka-Maria, ale ustanawiającą typologię Arka-Chrystus. Szczególną uwagę należy zwrócić na kwestie metodologiczne, adekwatne również w sprawie innych wysiłków apologetów katolickich, dopatrujących się typu Marii w niejednej postaci kobiecej Biblii żydowskiej.

Niestety, ale w obliczu faktu, że zgromadzone dane nie pozwalają na wyciągnięcie wniosku, jakoby nowotestamentowa postać Marii odpowiadała starotestamentowej Arce Przymierza, można przypuszczać, iż za optowaniem przy takiej typologii stoją głównie motywacje natury dogmatycznej. Magiczna różdżka typologii ma uczynić biblijnym to, co nie znajduje biblijnego potwierdzenia, niezależnie od tego, czy mowa o nauczaniu wyrażonym w Biblii bezpośrednio, czy pośrednio. W takim ujęciu rzeczywisty związek pomiędzy tekstami pozostaje wtórny względem woli dzierżącego różdżkę apologety, gotowego znaleźć w Starym Testamencie cokolwiek Magisterium Kościoła Rzymskiego uzna za konieczne, by się w nim znalazło. Konkludując, wszystko skłania nas do podpisania się pod wspólnym stanowiskiem uczonych protestanckich i katolickich, wyrażonym w książce Mary in the New Testament, będącej owocem ich naukowej współpracy – w naszej ocenie nie istnieje przekonujący materiał dowodowy za tezą, że Łukasz wyraźnie utożsamił Marię z symboliką […] Arki Przymierza40.


  1. F. Ninow, Typology, w: Eerdmans Dictionary of the Bible, red. D. N. Freedman, Grand Rapids, Cambridge 2000, s. 1341.
  2. KKK 2676, w: Katechizm Kościoła Katolickiego, Poznań 2002, s. 614.
  3. B. Pitre, Jezus i żydowskie korzenie Maryi, Kraków 2020, s. 74-79; S. Hahn, Maryja. Mama i Królowa, Częstochowa 2015, s. 153; T. Staples, Behold Your Mother: A Biblical and Historical Defense of the Marian Doctrines, El Cajon 2014, wersja Kindle, l. 1286-1293, 3210-3215.
  4. T. Staples, Behold Your Mother…, wersja Kindle, l. 2299-2315.
  5. B. Pitre, Jezus i żydowskie korzenie Maryi…, s. 65-71; S. Hahn, Maryja…, s. 92-95; T. Staples, Behold Your Mother, wersja Kindle, l. 1222- 1245.
  6. S. Ray, Mary, the Ark of the New Covenant, Catholic Answers, 20.05.2019 r., online: link (dostęp: 13.09.2021 r.).
  7. B. Pitre, Jezus i żydowskie korzenie Maryi…, s. 71-74; S. Hahn, Maryja…, s. 78-80; T. Staples, Behold Your Mother, wersja Kindle, l. 3170- 3184.
  8. B. Pitre, Jezus i żydowskie korzenie Maryi…, s. 74-75; S. Hahn, Maryja…, s. 88-89; T. Staples, Behold Your Mother, wersja Kindle, l. 175-186, 1229-1233.
  9. Septuaginta: Id est Vetus Testamentum graece iuxta LXX interpretes, wyd. 2, red. A. Rahlfs, R. Hanhart, Stuttgart 2006.
  10. Septuaginta, wyd. 3, red. R. Popowski, Warszawa 2017.
  11. Novum Testamentum Graece, wyd. 28, red. B. Aland, K. Aland, J. Karavidopoulos, C. M. Martini, B. M. Metzger, Stuttgart 2012.
  12. Biblia Tysiąclecia; Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, wyd. 5, Poznań 2000.
  13. ἐπισκιάζω, σκιάζω, w: The Greek-English Lexicon of the Septuagint (LEH), red. J. Lust, E. Eynikel, K. Hauspie, Stuttgart 2015, s. 233, 556.
  14. R. E. Brown, The Birth of the Messiah: A Commentary on the Infancy Narratives in the Gospels of Matthew and Luke, New York 1993, s. 327.
  15. Mary in the New Testament: A Collaborative Assessment by Protestant and Roman Catholic Scholars, red. R. E. Brown, K. P. Donfried, J. A. Fitzmyer, J. Reumann, London 1978, s. 133.
  16. E. D. Svendsen, Who is My Mother?: The Role and Status of the Mother of Jesus in the New Testament and Roman Catholicism, Potchefstroom 2001, s. 139.
  17. 2 Sm 6:2, w: Biblia Hebraica Stuttgartensia, wyd. 5, red. A. Alt, O. Eissfeldt, P. Kahle, R. Kittel, K. Elliger, W. Rudolf, Stuttgart 1997.
  18. Redaktorzy Biblii Tysiąclecia próbują dokonać w tym miejscu uspójnienia niezrozumiałego tekstu. Oddają מִֽבַּעֲלֵ֖י יְהוּדָ֑ה (meba’ale jehuda) jako w kierunku judzkiej Baali, ponieważ przy takim tłumaczeniu sensu nabierają słowa definiujące cel Dawida i jego towarzyszy, a więc to, aby sprowadzić stamtąd Arkę Boga. Niestety – tekst hebrajski, potraktowany ad verbum, nie pozwala na takie rozwiązanie.
  19. J. A. Fitzmyer, The Gospel According to Luke I-IX, The Anchor Yale Bible Commentary (AYBC), New Haven, London 2008, s. 364.
  20. M. L. Strauss, The Davidic Messiah in Luke-Acts. The Promise and its Fulfillment in Lukan Christology, Sheffield 1995, s. 95.
  21. E. D. Svendsen, Who is My Mother…, s. 139.
  22. Mary in the New Testament…, s. 134.
  23. εὐλογέω, w: The Greek-English Lexicon of the Septuagint… (LEH), s. 251; εὐλογέω, w: A Greek-English Lexicon of the New Testament and Other Early Christian Literature (BDAG), red. F. W. Danker, W. Bauer, Chicago, London 2000, s. 407-408.
  24. 2 Sm 6:14, w: Biblia Hebraica Stuttgartensia…
  25. ἀνακρούομαι, w: The Greek-English Lexicon of the Septuagint… (LEH), s. 39.
  26. ὀρχέομαι, w: The Greek-English Lexicon of the Septuagint… (LEH), s. 447; σκιρτάω, w: A Greek-English Lexicon of the New Testament… (BDAG), s. 930.
  27. Mary in the New Testament…, s. 133.
  28. R. Laurentin, Maryja. Matka Odkupiciela, Warszawa 1988, s. 37.
  29. K. H. Jobes, M. Silva, Septuagint, w: The Zondervan Encyclopedia of the Bible, t. 5, red. M. C. Tenney, M. Silva, Grand Rapids 2009, s. 408.
  30. φωνή, ῆς, w: The Greek-English Lexicon of the Septuagint… (LEH), s. 657; φωνή, ῆς, ἡ, w: A Greek-English Lexicon of the New Testament… (BDAG), s. 1071.
  31. κραυγή, ῆς, w: The Greek-English Lexicon of the Septuagint… (LEH), s. 354; κραυγή, ῆς, ἡ, w: A Greek-English Lexicon of the New Testament… (BDAG), s. 565.
  32. ὁράω, w: A Greek-English Lexicon of the New Testament… (BDAG), s. 719-720.
  33. Warto jednak zwrócić uwagę na problematyczność symboliki stojącej za laską Aarona, niezależnie od tego, czy opowiadamy się za typologią mariologiczną, czy chrystologiczną. Laska Aarona oznacza genealogiczne pochodzenie kapłanów od Aarona (Lb 18:1-7). Nowy Testament jednoznacznie odmawia go Chrystusowi, wywodząc Jego godność kapłańską od Melchizedeka (Hbr 7:11-13).
  34. Mowa tu o Ireneuszu z Lyonu (II w.), Tertulianie z Kartaginy (II/III w.), Hipolicie Rzymskim (II/III w.) i Wiktorynie z Patawii (III/IV w.) – te i inne świadectwa zostaną udokumentowane w drugiej części artykułu, skoncentrowanej na materiale patrystycznym.
  35. Mary in the New Testament…, s. 133.
  36. E. D. Svendsen, Who is My Mother…, s. 139.
  37. R. E. Brown, The Birth of the Messiah…, s. 327.
  38. R. Laurentin, Structure et théologie de Luc I-II. Paris 1957.
  39. Mary in the New Testament…, s. 132-134; A. J. Tambasco, What are they saying about Mary?, New York 1984, s. 32; R. E. Brown, The Birth of the Messiah…, s. 327-328, 344-345; M. L. Strauss, The Davidic Messiah in Luke-Acts…, s. 95-96; E. D. Svendsen, Who is My Mother…, s. 138-140; J. A. Fitzmyer, The Gospel According to Luke I-IX…, s. 364-365.
  40. Mary in the New Testament…, s. 134; przekład własny z języka angielskiego.
  • 13 Wpisów
  • 0 Komentarzy
Student filologii klasycznej i absolwent dziennikarstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz absolwent teologii na Wyższym Baptystycznym Seminarium Teologicznym w Warszawie. Członek Kościoła Chrześcijan Baptystów, zainteresowany szczególnie biblistyką, patrystyką i apologetyką protestancką. Uważa, że tylko konsekwentne życie w świetle paradoksu chwały krzyża jest godne przeżycia.