Wierzymy, że Biblia jest Słowem Bożym. Innymi słowy, jesteśmy przekonani, że to właśnie Biblia – Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu – jest miejscem, w którym możemy usłyszeć głos Boga skierowany do każdego człowieka. Źródłem zawartej w niej mądrości ostatecznie jest nie geniusz jej ludzkich autorów, lecz Duch Święty, który prowadził ich w całym procesie jej powstawania. To On zadbał, by znalazło się w niej wszystko, co miało zostać przekazane człowiekowi na temat Boga i tego, jak żyć w Jego bliskości. To On sprawił, że jest natchniona – że różni się od każdej innej księgi na świecie, ponieważ jako jedyna zasługuje na całkowite zaufanie w kwestii poznania naszego Stwórcy.

Z tego powodu poznawanie Biblii jest jednym z podstawowych warunków wzrastania w wierze i pogłębiania więzi z Bogiem. Jako chrześcijanie żyjący w XXI wieku znajdujemy się w wyjątkowej sytuacji, ponieważ każdy z nas może czytać Pismo Święte samodzielnie, we własnym języku. To przywilej, którego nie mieli nasi bracia i siostry przez większą część historii Kościoła! Wiele osób nie wie jednak, jak zacząć z tego przywileju korzystać. Przeczytać całą Biblię od deski do deski? Każdego dnia wybierać losowy fragment i rozważać go przed snem? I skąd możemy wiedzieć, że interpretujemy Biblię prawidłowo?

W znalezieniu odpowiedzi na te i inne podobne pytania może ci pomóc poniższych dziesięć zasad, którymi warto się kierować, zabierając się do czytania Pisma Świętego, by wyciągać z niego wnioski do zastosowania we własnym życiu.

1. Czytanie Biblii jest trudne, ale nie musisz się zniechęcać

Biblia to trudna księga. Została spisana w starożytności, na przestrzeni około tysiąca pięciuset lat, przez kilkudziesięciu autorów żyjących w kulturach innych niż nasza, w językach zupełnie nie przypominających języka polskiego. Co więcej, celem Biblii jest udzielenie odpowiedzi na najgłębsze pytania, z jakimi zmaga się ludzkość. Dla nikogo nie powinno być zaskoczeniem, że z tych powodów poznawanie Pisma Świętego może być sporym wyzwaniem. Niektóre fragmenty wydadzą ci się sprzeczne z innymi; jeszcze inne z początku mogą być zupełnie niezrozumiałe.

Sami autorzy Biblii zdawali sobie z tego sprawę. Apostoł Piotr napisał, że apostoł Paweł w swoich listach porusza pewne trudne do zrozumienia sprawy. Ludzie niewykształceni i chwiejni przekręcają je – podobnie zresztą jak inne Pisma – na swoją własną zgubę (2 P 3:161). Zwróćmy jednak uwagę, że kiedy Piotr pisze o ludziach niewykształconych, nie ma na myśli tych, którym brak formalnego wykształcenia teologicznego. Sam był jedynie prostym rybakiem. Chodzi raczej o osoby, które nie zostały jeszcze należycie wykształcone w wierze chrześcijańskiej. Dopiero zaczynają zagłębiać się w nauki Pisma Świętego; dlatego trudno jest im wiele spraw zrozumieć. Płynie z tego ważny wniosek: im dłużej poznajesz Biblię, tym łatwiej pojąć ci te fragmenty, które przedtem pozostawały dla ciebie tajemnicą. Poznawanie Słowa Bożego to proces, w którym – jeśli pozostajemy wytrwali – możemy u siebie dostrzegać coraz większe postępy. Dlatego nie musisz się zniechęcać. Z początku nie będziesz rozumiał wszystkiego, ale cokolwiek zrozumiesz, to zastosuj w życiu, a Bóg będzie stopniowo twoje zrozumienie pogłębiał.

2. Zaplanuj, co i kiedy będziesz czytać

Biblia nie została nam dana po to, by być duchowym zastrzykiem, który, przyjęty raz czy dwa, ma w nas wytworzyć trwałą odporność na grzech. Jest ona raczej pokarmem, z którego czerpiemy siłę każdego dnia. Oznacza to, że powinniśmy wytworzyć w sobie nawyk regularnego czytania Biblii. O wiele lepiej jest czytać jeden rozdział każdego dnia niż dwadzieścia rozdziałów raz w tygodniu. Jednak by taki nawyk w sobie wytworzyć, potrzebne jest z góry podjęte postanowienie, co i kiedy (a nawet gdzie) będziemy czytać. Jeśli chcesz poznać Boga lepiej, nie podejmuj postanowienia: Będę częściej czytać Biblię. Postanów raczej na przykład: Będę czytał dwa rozdziały dziennie, codziennie po śniadaniu, zaczynając od Ewangelii Mateusza, czy coś w tym rodzaju. Bardzo pomocne są również plany czytania Biblii, które łatwo znajdziesz w internecie.

3. Czytaj księgi biblijne w całości

Wiele osób, zaczynając poznawać Biblię, każdego dnia otwiera ją na losowym miejscu i czyta fragment, na który akurat natrafią ich oczy. Niektórzy sądzą nawet, że w ten sposób Duch Święty przekazuje im fragment odpowiedni do sytuacji, w której się akurat znajdują. Jednak Biblia nie zawiera nigdzie obietnicy, że Bóg będzie przemawiał do nas w taki sposób. Księgi biblijne – jak Księga Rodzaju czy Ewangelia Jana – nie są zbiorami złotych myśli na każdy dzień, lecz spójnymi opowieściami; nie przypominają sznurków, na które nawleczono wiele koralików z różnych materiałów, lecz raczej mozaiki, w których każdy element jest częścią większej całości. Dlatego, jeśli chcesz dobrze zrozumieć Biblię, czytaj poszczególne księgi w całości – niekoniecznie na jeden raz, ale po kolei, rozdział po rozdziale, tak, jakbyś czytał powieść.

4. Módl się o pomoc Ducha Świętego, ale nie rezygnuj z wysiłku umysłowego

Kiedy czytamy Biblię, nie jesteśmy zdani na własne siły. Jest ona o tyle wyjątkową księgą, że czytamy ją w obecności jej Autora, którego zawsze możemy poprosić o pomoc w jej rozumieniu. Jakub przekazuje nam Bożą obietnicę: Jeśli komuś z was brak mądrości, niech prosi o nią Boga, który obdarza wszystkich szczodrze i bez wypominania – i mądrość będzie mu dana (Jk 1:5). Dlatego przed, w trakcie i po przeczytaniu fragmentu Pisma Świętego warto się modlić o to, by Bóg pomógł nam właściwie rozumieć czytany tekst, zmieniał nasze serca dzięki temu, co czytamy, i prowadził nas w kierowaniu się nim na co dzień.

Z drugiej strony, apostoł Paweł radzi młodemu Tymoteuszowi: Rozważ, co mówię, a Pan da ci właściwe zrozumienie wszystkiego (2 Tm 2:7). Zwróćmy uwagę: Tymoteusz nie miał po prostu biernie oczekiwać, aż Pan objawi mu znaczenie listów Pawła. Miał je rozważać – włożyć wysiłek w to, by te listy właściwie zrozumieć. Poleganie na Bożym działaniu nie oznacza, że powinniśmy zrezygnować z wytrwałego analizowania tekstu – również przy pomocy innych ludzi (ale o tym później).

5. Zadawaj tekstowi pytania

Najlepszym sposobem na to, by dobrze zrozumieć znaczenie czytanego tekstu – tak naprawdę każdego tekstu, nie tylko Biblii – jest zadawanie mu pytań. Kto napisał ten konkretny fragment? Kto się w nim wypowiada? Do kogo się zwraca? W jakich okolicznościach? Co chce osiągnąć? Dlaczego używa akurat takich, a nie innych słów? Co w tym tekście jest zaskakującego? Czego w nim nie rozumiem? Czego dowiaduję się z niego na temat Boga? Jakie wnioski na temat mojego życia mogę wyciągnąć z tekstu? Co mogę wprowadzić w życie?

6. To ważne, co autor miał na myśli

Kiedy ktoś przekręca nasze słowa i nadaje im inne znaczenie niż to, które zamierzyliśmy, nie przyjmujemy tego obojętnie, lecz dążymy do tego, żeby wyjaśnić nieporozumienie. Kiedy dotyczy takie nieporozumienie dotyczy sprawy dla nas ważnej, całkowicie zrozumiałe jest, jeśli pojawia się w nas zdenerwowanie całą sytuacją. O ileż ważniejsze niż rozwiązywanie nieporozumień między ludźmi jest to, byśmy właściwie rozumieli, co Bóg chce nam przekazać poprzez słowa autorów Biblii! Dlatego kiedy ją czytamy, nie powinniśmy zadawać sobie pytań w rodzaju: Co te słowa znaczą dla mnie?, lecz raczej: Co te słowa miały znaczyć w zamyśle autora? Dopiero wtedy będziemy mogli spytać: W jaki sposób to, co chciał przekazać autor, odnosi się do mojego życia?

7. Zwracaj uwagę na kontekst

Szukając znaczenia zamierzonego przez autora, powinniśmy przede wszystkim zwracać uwagę na kontekst czytanego fragmentu. Do kogo były skierowane dane słowa? Czy można je bezpośrednio odnieść do nas, czy raczej dotyczyły jedynie ludzi żyjących w tamtych okolicznościach? Czego dotyczy cała księga, w której znajduje się interesujący nas fragment? Dobrym przykładem mogą być tutaj słowa, które apostoł Paweł zapisał w Liście do Filipian: Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia, w Chrystusie (Flp 4:13). Niektórzy chrześcijanie rozumieją ten werset jako obietnicę, że dzięki wierze w Chrystusa będziemy w stanie zrealizować każde swoje marzenie. Jeśli chcę być zdrowy, piękny i bogaty, mogę taki być, ponieważ wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia! Jeśli jednak przyjrzymy się kontekstowi tych słów, szybko odkryjemy, że Paweł ma na myśli coś zupełnie innego. W poprzednim wersecie mówi: Wiem, co to skromność, znany mi dostatek. Radzę sobie wszędzie, w każdej sytuacji. Poznałem sytość, nieobcy mi głód; wiem, jak mieć dużo, i umiem żyć w biedzie. Innymi słowy, apostoł chce przekazać raczej: w Chrystusie mogę być zarówno bogaty, jak i biedny; zarówno piękny, jak i brzydki; zarówno zdrowy, jak i ciężko chory. Jeśli mam Chrystusa, mam wszystko, czego potrzebuję. Zwracajmy uwagę na kontekst!

8. Znaczenie dosłowne czy przenośne?

Czy powinniśmy rozumieć Biblię dosłownie? Czy nie ma ona drugiego dna, które mogą zrozumieć tylko wtajemniczeni? A może wręcz przeciwnie – może doszukiwanie się w niej przenośni jest raczej oznaką tego, że człowiek nie jest w stanie przyjąć z wiarą tego, czego ona całkiem wprost naucza?

Odpowiedź brzmi: cóż, to zależy. Biblia nie jest traktatem teologicznym, lecz całą biblioteką rozmaitych gatunków literackich. Możemy w niej znaleźć narrację historyczną, kodeksy prawne, psalmy i hymny, tajemnicze proroctwa, pieśni miłosne, biografie, starożytne listy i wiele, wiele innych. Część z nich powinniśmy traktować dosłownie, jak na przykład relacje historyczne, nawet jeśli kryje się w nich również jakieś głębsze przesłanie. Inne, jak psalmy czy fantastyczne opisy końca świata zawarte w Apokalipsie, samą swoją formą wskazują na to, że interpretacja dosłowna w tych przypadkach sprowadziłaby nas na manowce.

9. Cała Biblia mówi o Chrystusie

Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z narracją historyczną, czy z poematem miłosnym, prawdą pozostaje jedno: cała Biblia, nie tylko Nowy, ale i Stary Testament, została spisana po to, byśmy mogli lepiej poznać Jezusa Chrystusa. Dotyczy to nie tylko fragmentów, które mówią o Nim wprost, albo proroctw zapowiadających Jego przyjście, ale również opowieści o stworzeniu świata, przepisów Prawa Mojżeszowego i historii narodu izraelskiego. Adam, pierwszy człowiek, zbuntował się przeciwko Bogu w ogrodzie Eden, sprowadzając nieszczęście na całą ludzkość, ale Nowy Adam, Jezus, wytrwał w posłuszeństwie swojemu Ojcu, dzięki czemu dał nam życie wieczne. Kapłani w świątyni składali w ofierze zwierzęta, których krew miała przykryć grzechy Izraelitów, ale krew Jezusa przelana na krzyżu raz na zawsze zmyła grzechy tych, którzy w Niego wierzą. Mojżesz wyprowadził lud Boży z niewoli egipskiej, zaś Jezus wyprowadził nas z niewoli grzechu i śmierci. Dlatego, po przeanalizowaniu czytanego akurat fragmentu, powinniśmy zawsze zadać sobie pytanie: Jak przesłanie tego tekstu łączy się z Jezusem?

10. Korzystaj z pomocy innych!

Każdy powinien samodzielnie czytać Biblię, ale nikt nie musi czytać jej sam. Stwierdziliśmy na początku, że im dłużej poznajemy Pismo Święte, tym łatwiej pojąć te fragmenty, które przedtem pozostawały dla nas tajemnicą. A skoro inni czytają je dłużej niż my, korzystanie z ich doświadczeń i mądrości (również tych spisanych w formie rozważań oraz komentarzy biblijnych i innych pomocy naukowych) może być dla nas nieocenioną pomocą. Co więcej, Biblia mówi, że Bóg powołuje niektórych chrześcijan do tego, by w szczególny sposób pomagali zrozumieć Słowo Boże innym. Dlatego, choć nigdy nie powinniśmy przyjmować ludzkich opinii na temat Biblii bezkrytycznie, to jedną z najważniejszych rzeczy, jakie możemy zrobić, by rozumieć ją coraz lepiej, jest dołączenie do zdrowego Kościoła – grupy ludzi, którzy uczynili ją fundamentem swojego życia.


  1. Fragmenty Pisma Świętego pochodzą z: Biblia, to jest Pismo Święte Starego i Nowego Przymierza. Przekład z języka hebrajskiego, aramejskiego i greckiego, Poznań 2016.
  • 38 Wpisów
  • 0 Komentarzy
Pastor pomocniczy w Zborze Kościoła Chrześcijan Baptystów EXE w Gdańsku. Absolwent teologii na Wyższym Baptystycznym Seminarium Teologicznym w Warszawie oraz amerykanistyki na Uniwersytecie Gdańskim. Pasjonat wszystkiego, co związane z Bożym Słowem oraz historią Bożego ludu. Prowadzi służbę Akademickich Spotkań Biblijnych w Trójmieście.