Ewangeliczny, ewangelicki, czy ewangelikalny? (cz. 3/3)

Ewangelikalizm w języku polskim – odpowiednik „chrześcijaństwa ewangelicznego”? 

Słowo „ewangelikalny” zaczyna się pojawiać w polskiej literaturze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku1, początkowo głównie w literaturze fachowej jako odpowiednik anglojęzycznego terminu evangelicalism. Do pewnego stopnia staje się ono odpowiednikiem funkcjonującego już pojęcia „chrześcijaństwo ewangeliczne”. Jednak w świecie zachodnim ewangelikalizm nigdy nie ograniczał się do kościołów chrzczących wyłącznie dorosłych, ani nie stał — jak niejednokrotnie ma to miejsce w przypadku polskiego „chrześcijaństwa ewangelicznego” — w opozycji do ewangelicyzmu. Jak zauważa profesor Zieliński, wiele Kościołów ewangelickich w naszym polskim rozumieniu może mieć charakter ewangelikalny2. Czym więc jest ewangelikalizm? Cytując profesora Zielińskiego: 

Ewangelikalizm nie jest wyznaniem (konfesją) czyli wyodrębnioną ze względu na zestaw czynników teologicznych wyrażonych w tekstach konfesyjnych tradycją w łonie chrześcijaństwa. Tym bardziej nie jest Kościołem ani denominacją. Raczej obejmuje różne wyznania, różne Kościoły, różne denominacje oraz inne jednostki organizacyjne (…) Ewangelikalizm stanowi natomiast nurt w religii chrześcijańskiej, a ściślej nurt w jej segmencie protestanckim3

Najogólniej rzecz biorąc ewangelikalizm to ruch wewnątrz protestantyzmu charakteryzujący się określonymi poglądami (m. in. naciskiem na nieomylność Pisma Świętego oraz nawrócenie) oraz pobożnością mającą swoje źródła w pietyzmie i ruchach przebudzeniowych. Sformułowanie dokładnych kryteriów wyodrębniających ewangelikalizm jest przedmiotem dyskusji zarówno wśród naukowców, jak i przywódców kościelnych. Przykładem takich kryteriów może być czworobok Bebbingtona składający się z nacisku na nawrócenie, aktywizmu (zaangażowania wszystkich wiernych w głoszenie ewangelii), uznawania Pisma Świętego za najwyższy autorytet i postrzegania krzyża Chrystusa jako centralnego elementu nauki o zbawieniu4. Sam profesor Zieliński analizuje teologię ewangelikalną w świetle trzech cech: konwertyzmu (postrzegania nawrócenia jako podstawy życia chrześcijańskiego), biblizmu (postrzegania Biblii jako podstawowej normy życia chrześcijańskiego) oraz konwentyklizmu (postrzegania wspólnoty nawróconych jako podstawowego przejawu Kościoła). Ocena trafności tych kryteriów wykracza poza zakres tego tekstu. Chciałbym jednak podkreślić dwie rzeczy; po pierwsze tak zdefiniowany ewangelikalizm jest szerokim pojęciem. Po drugie należy to pojęcie rozumieć jako biegnące w poprzek podziałów wyznaniowych, a nie równolegle z nimi. Nie należy więc wykorzystywać go do budowania opozycji pomiędzy Kościołami ewangelickimi a credobaptystycznymi. 

Próbując wypracować spójne słownictwo 

Większość Kościołów określających się w Polsce jako „ewangeliczne” wywodzi się z nurtów powstałych w zachodnim protestantyzmie takich jak baptyzm, nurt braterski, pentekostalizm oraz ruch restoracjonistyczny. Wbrew temu, co mogłoby się z pozoru wydawać, istnieje pomiędzy nimi wiele różnic, chociaż w polskich warunkach wzajemne przenikanie się i oddziaływanie na siebie tych środowisk zaciera niektóre z nich. Używanie odrębnego terminu „ewangeliczne chrześcijaństwo” na określenie tego zbioru różnych tradycji przy jednoczesnym braku kryteriów, które by pozwalały na jego jednoznaczne wyodrębnienie, jest moim zdaniem niepotrzebne i mylące. Bardziej pożyteczne wydaje mi się mówienie o konkretnych cechach czy poglądach, które łączą te środowiska. Na przykład można mówić o credobaptyzmie — czyli chrzczeniu tylko osób świadomych na wyznanie wiary, albo o Kościołach przebudzeniowych i pietystycznych — akcentując specyficzne cechy ich pobożności. Obawiam się jednak, że unikanie terminu “ewangeliczni chrześcijanie” może się okazać walką z wiatrakami biorąc pod uwagę przywiązanie owego środowiska do takiego sposobu samookreślania się.

Bardziej precyzyjny wydaje mi się termin „ewangelikalizm”. Wskazuje on na konkretny typ duchowości, który wywodzi się z postreformacyjnych ruchów pobożnościowych takich jak pietyzm, purytanizm i Nadere Reformatie oraz z przebudzeń. Należy jednak pamiętać, że pojęcie to bywa różnie rozumiane. Tożsamość ewangelikalna biegnie też, co warto podkreślić, w poprzek przynależności konfesyjnych. 

Podstawowymi pojęciami, które wciąż wydają się nieść największą wartość poznawczą i porządkującą, wydają mi się konkretne tradycje konfesyjne: ewangelicyzm reformowany, luteranizm, metodyzm, baptyzm, pentekostalizm. Czasem może jednak być tak, że chrześcijanie przynależący do odmiennych tradycji konfesyjnych, mogą jednak odczuwać silną wspólnotę przekonań i wartości. W skrajnych przypadkach zdarza się, iż ewangelikalni chrześcijanie odmiennych konfesji odnajdują pomiędzy sobą bliższą wspólnotę niż z chrześcijanami tego samego wyznania, którzy mają radykalnie odmienne przekonania dotyczące fundamentalnych doktryn.


  1. T. J. Zieliński, Protestantyzm ewangelikalny. Studium specyfiki religijnej, Warszawa 2013, s. 19.
  2. Tamże, s. 23.
  3. Tamże, s. 12-13.
  4. Tamże, s. 14.
  • 53 Wpisów
  • 0 Komentarzy
Doktorant biblistyki na Uniwersytecie Oksfordzkim. Absolwent biblistyki na Uniwersytecie w Cambridge, teologii w Canadian Reformed Theological Seminary i hebraistyki w ramach MISH na Uniwersytecie Warszawskim. Miłośnik dobrej książki i dobrej kawy. Członek Kościoła Ewangelicko-Prezbiteriańskiego.