Dlaczego potrzebujemy wyznań wiary, a zwłaszcza Credo nicejskiego?

Niniejszy artykuł powstał na podstawie wystąpienia przygotowanego na potrzeby konferencji „1700 lat po Nicei. Jeden Bóg, jeden Pan, jeden Duch”, która odbyła się 13 września 2025 r. w kaplicy I Zboru Kościoła Chrześcijan Baptystów w Warszawie przy ul. Waliców 25.

Wstęp: Echo Nicei w dzisiejszym Kościele

W 325 r. Sobór Nicejski, stając w obronie Boskości Syna, ogłosił słynne wyznanie wiary, uzupełnione następnie w 381 r. przez Sobór Konstantynopolitański I. W ten sposób powstało Credo nicejsko-konstantynopolitańskie, które – dla porządku dalszego wywodu – będę tu nazywał Credo nicejskim. Tekst, który stanowi zwięzłe ujęcie podstawowych prawd wiary chrześcijańskiej, zaczyna się od słów „Wierzymy w jednego Boga…”. Oto pełny tekst tego słynnego symbolu wiary w popularniejszej wersji, którą otwiera bardziej osobista deklaracja „Wierzę w jednego Boga…”:

Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
I w jedynego Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami. Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony, a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało. On to dla nas, ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba, i za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Marii Panny i stał się człowiekiem. Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany. I zmartwychwstał dnia trzeciego, jak oznajmia Pismo. I wstąpił do nieba; siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale, sądzić żywych i umarłych, a Królestwu Jego nie będzie końca.
Wierzę w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca [i Syna] pochodzi, który z Ojcem i Synem wspólnie odbiera uwielbienie i chwałę, który mówił przez proroków. Wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół. Wyznaję jeden chrzest na odpuszczenie grzechów i oczekuję wskrzeszenia umarłych, i życia wiecznego w przyszłym świecie. Amen.1

W 2025 r. celebrujemy 1700 lat tego chwalebnego dziedzictwa, które stanowi dobro wspólne całego Kościoła powszechnego, pamiętając, że należy ono również do nas – do protestantów.

Nie bez powodu historia Kościoła dzieli się na okres przednicejski i ponicejski. Jednak znaczenie spuścizny Nicei nie ogranicza się jedynie do chlubnej przeszłości. Także obecnie Nicejskie wyznanie wiary, Credo nicejskie lub Symbol nicejski – a posługuję się tymi nazwami jako synonimami – jest formalnie lub nieformalnie przyjmowane przez wszystkie Kościoły chrześcijańskie na świecie. Bywa jednak, że – z trudnych do zrozumienia powodów – wzbudza ono kontrowersje, czego niepokojącym przykładem jest Południowa Konwencja Baptystów (SBC) w USA, która w 2024 r. odrzuciła wniosek o formalne przyjęcie Credo nicejskiego. Cóż, jeśli określenia „konserwatywny” i „liberalny” potraktujemy jako przeciwstawne względem siebie, jak to się zwykle czyni w naszym ewangelikalnym środowisku, a przymiotnik „konserwatywny” zdefiniujemy za Słownikiem języka polskiego PWN jako „przywiązany do tradycji i niechętny zmianom”, to trudno nie nazwać wywrotowych działań naszych braci zza oceanu „liberalnymi”2. W ramach niniejszego artykułu chciałbym, aby moi Czytelnicy mogli przekonać się, dlaczego to nie my mamy prawo głosować nad Credo nicejskim – to Credo nicejskie ma prawo głosować nad nami.

Struktura tego artykułu nie jest skomplikowana. Najpierw postaram się wykazać, iż przywiązanie do wyznań wiary nie pozostaje w sprzeczności z protestancką zasadą sola Scriptura. Następnie uzasadnię tezę, że wyznania wiary – zwłaszcza te historyczne – nadal mają istotne znaczenie dla życia współczesnego Kościoła. Później poruszę kwestię szczególnej rangi Symbolu nicejskiego, wskazując istotne powody, ze względu na które winien on zajmować wyjątkowe miejsce w świadomości wszystkich uczniów Chrystusa. Na zakończenie przedstawię kilka praktycznych wskazań, które każdy wierzący może wcielić w życie, aby bogactwo teologii nicejskiej owocnie oddziaływało na niego samego, jego zbór i jego Kościół.

Pozorny problem: Wyznania wiary kontra sola Scriptura?

Niekiedy próbuje się przeciwstawiać sobie autorytet wyznań wiary oraz protestancką zasadę sola Scriptura, tj. tylko Pismo. Usiłuje się więc twierdzić, że uznanie w Biblii najwyższego autorytetu wyklucza się z przyjmowaniem jakichkolwiek pozabiblijnych wyznań wiary. Problem w tym, że takie rozumowanie jest błędne z co najmniej trzech powodów.

i. Hasło „Żadnego credo poza Biblią!” jest wewnętrznie sprzeczne, dlatego że samo w sobie jest pewnym rodzajem credo, w dodatku zupełnie niebiblijnym. Na gruncie logicznym postulat sprzeciwu wobec wyznań wiary obala więc sam siebie.

ii. W jej reformacyjnym kontekście zasada sola Scriptura nie oznacza, że Pismo jest jedynym autorytetem dla chrześcijanina, ale raczej, że Pismo jest jedynym nieomylnym autorytetem dla Kościoła. Amerykański teolog, Keith A. Mathison, który dzięki swojej książce przysłużył się skrupulatnej obronie tej reguły, stwierdza wyraźnie:

Należy zauważyć, że właściwie rozumiana zasada „sola Scriptura” nie sprowadza się do twierdzenia, że Pismo Święte jest jedynym autorytetem. […] Istnieją inne rzeczywiste autorytety, które mają charakter podrzędny i pochodny. Pismo Święte jest jednak jedyną natchnioną i z natury nieomylną normą, a zatem jedynym ostatecznym autorytetem.3

Wyznania wiary mają zatem w Kościele rzeczywisty autorytet, który podlega jednak hierarchicznie wyższemu autorytetowi Pisma. Podczas gdy przez Pismo Bóg przemawia do swojego Kościoła, wyznania wiary stanowią odpowiedź Kościoła na Boże Słowo.

iii. Wszystkie główne Kościoły protestanckie w XVI-XVII w., którym zawdzięczamy formalne zdefiniowanie zasady sola Scriptura, miały swoje księgi wyznaniowe, podpisując się jednocześnie pod starożytnymi credami. Przykłady można byłoby mnożyć, dlatego przytoczę jedynie Belgijskie wyznanie wiary z 1561 r., czyli jedną z kluczowych konfesji reformowanych:

Tak więc w ten sposób chętnie przyjmujemy trzy ekumeniczne wyznania – apostolskie, nicejskie i atanazjańskie – jak również to, o czym orzekli starożytni w zgodzie z nimi.4

Na tym etapie jasne jest, że posiadanie wyznań wiary jest z protestanckiego punktu widzenia co najmniej dopuszczalne. W kolejnej sekcji tekstu przyjrzymy się wielu istotnym powodom, z uwagi na które w żadnym razie nie powinniśmy zatrzymywać się w tym miejscu. Wręcz przeciwnie, powinniśmy dostrzec konieczność istnienia wyznań wiary dla zdrowego funkcjonowania Kościoła.

Słowa, które łączą: Argumenty za wyznaniami wiary

Istnieje zaskakująco dużo przekonujących racji, ze względu na które wyznania wiary powinny być stałą częścią życia kościelnego. W tym miejscu chciałbym podzielić się jedynie siedmioma z nich, opierając się na Piśmie Świętym, tradycji patrystycznej, refleksji teologicznej oraz pobudkach praktycznych.

1. Idea wyznania wiary jest nie tylko w pełni spójna z Biblią, ale ma wręcz jednoznacznie biblijne pochodzenie. Na początek spójrzmy na polecenie skierowane do duchowego syna Apostoła Pawła: „Zatrzymaj wzór zdrowych słów, któreś ode mnie usłyszał” […] (2 Tm 1:13a BG)5. Biblia Gdańska oddaje grecką frazę „ὑποτύπωσιν […] ὑγιαινόντων λόγων” dość dosłownie – jako „wzór zdrowych słów” – sugerując tym samym, że młody Tymoteusz ma trzymać się nie tylko treści Pawłowego nauczania, ale ma zważać nawet na jego formę (2 Tm 1:13a NA28)6. Niemożliwym jest oddzielić zupełnie to, co jest powiedziane od tego, jak coś jest powiedziane. Treść i forma pozostają współzależne. Co więcej, w poprzednim z tzw. Listów pasterskich znajdujemy następującą formułę:

A bez wątpienia jest to wielka tajemnica pobożności: Ten, który objawił się w ciele, został usprawiedliwiony w Duchu, ukazał się aniołom, ogłoszono Go wśród pogan, uwierzono Mu w świecie, został wyniesiony w chwale. (1 Tm 3:16 BE)7

Bibliści są najczęściej zdania, że mamy tu do czynienia z chrześcijańskim wyznaniem wiary, które autor postanowił tu przywołać. Jednak gdzie indziej Apostoł zachował jeszcze wcześniejsze wyznanie wiary, datowane nawet na pierwsze dekady po śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa:

Przekazałem wam bowiem na początku to, co i ja przejąłem, że zgodnie z Pismem Chrystus umarł za nasze grzechy, że został pogrzebany i trzeciego dnia wskrzeszony z martwych, zgodnie z Pismem, że ukazał się Piotrowi, potem Dwunastu. Następnie ukazał się więcej niż pięciuset braciom jednocześnie, z których większość żyje do dziś, niektórzy zaś pomarli. Później ukazał się Jakubowi, potem wszystkim apostołom. (1 Kor 15:3-7 BE)

Jakby tego było mało, warto zapoznać się też z innymi fragmentami biblijnymi, w których znajdujemy podobne formuły, których istnienie dowodzi, że lud Boży w zasadzie od początku posiadał wyznania wiary (Pwt 6:4-9; Mt 16:16; Rz 10:9; 1 Kor 12:3; Flp 2:6-11; 1 Tm 1:15).

2. Tworzenie wyznań wiary to praktyka o antycznym rodowodzie, osadzona w koncepcie regula fidei, czyli reguły wiary przekazanej Kościołowi przez Apostołów (Prz 22:28). Wspólnoty wierzących w pierwszych wiekach posługiwały się krótkimi podsumowaniami nauki chrześcijańskiej, którą usłyszeli od przywódców kościelnych, a których wiarygodność poświadczyli wcześniej Apostołowie. Broniąc wiary apostolskiej przez herezjami gnostyków, dawni apologeci powoływali się na te streszczenia fundamentów wiary w obliczu faktu, iż zwodziciele uparcie przekręcali znaczenie ksiąg Pisma. Ich błąd można było zatem wykazać, porównując ich fałszywe rozumienie Pisma z kościelną regułą wiary, którą chrześcijanie w różnych miejscach zamieszkałego ówcześnie świata przekazywali sobie ustnie we wspólnotach założonych stosunkowo niedawno przez samych Apostołów. Przykładowo, wczesną formę regula fidei przechowują takie źródła jak:

  • stare Credo rzymskie {R} (II w.),
  • Ignacy Antiocheński w Liście do Kościoła w Tralleis 9 (1. poł. II w.),
  • Ireneusz z Lyonu w dziele Przeciw herezjom 1.10.1 (2. poł. II w.),
  • Tertulian z Kartaginy w Preskrypcji przeciw heretykom 13 (1. poł. III w.),
  • Hipolit Rzymski w piśmie Przeciw Noetosowi 1.17-18 (1. poł. III w.).

W dodatku, na długo przed IV w. katechumeni wypowiadali lokalnie przyjęte wyznania wiary podczas swojego chrztu. W starożytnym Kościele powszechnym wyznania wiary pełniły zatem nie tylko funkcję apologetyczną, lecz także katechetyczną, będąc obecne w życiu publicznym wspólnoty – i to wszystko całe wieki przed narodzinami cesarza Konstantyna.

3. Symbole wiary dostarczają nam zwięzłych ujęć kluczowych doktryn chrześcijańskich, oszczędzając nam żmudnych prób odkrywania koła na nowo (Dz 20:27; 1 Tm 4:6; Tt 2:1). Pan zobowiązuje nas jako Kościoły i zbory do nauczania zdrowej doktryny w jej pełnej rozpiętości, co stanowi dla nas nie lada wyzwanie. Zamiast więc samotnie trudzić się nad znalezieniem odpowiednich słów, możemy z dumą stanąć na ramionach gigantów wiary, sięgając po ich stale aktualny dorobek, który przetrwał próbę czasu. Jak błyskotliwie zauważył historyk Carl R. Trueman:

[N]ie należy pochopnie porzucać formuł wyznaniowych, które przez wieki były sprawdzane i potwierdzane przez Kościoły na całym świecie na rzecz własnych pomysłów. Zazwyczaj ci, którzy próbują wynaleźć koło na nowo, poświęcają wiele czasu tylko po to, by dojść do czegoś niemal identycznego z dawnym wzorcem albo wręcz czegoś gorszego od niego.8

4. Wyznania wiary wyznaczają bezpieczne ramy interpretacyjne Pisma, chroniąc nas przed herezjami (1 Tm 6:20; 2 Tm 1:14; Jud 3). Współczesna kultura sprzyja przyjęciu postawy, którą cechuje skrajny indywidualizm, stawiający w centrum uwagi osobistą opinię jednostki. Czy tego chcemy czy nie, w mniejszym lub większym stopniu pozostajemy pod jej wpływem, co warto sobie uświadomić! Jeśli chrześcijan postanowi rozstrzygać o właściwym rozumieniu Biblii bez łączności z jakąkolwiek denominacją chrześcijańską, prędko może stać się rozbitkiem w wierze, uważając wszystkie Kościoły za upadłe, zwiedzione i niewystarczająco odpowiadające jego prywatnemu rozumieniu Pisma. Wyznania wiary, w szczególności te historyczne, stanowią nieocenioną pomoc, która czyni taki scenariusz znacznie mniej prawdopodobnym. Skoro jednak wyznania wiary ukierunkowują naszą interpretację Pisma, to czy w takim razie nie stanowią konkurencji względem jego autorytetu? Otóż nie! Donald Fairbairn i ‎Ryan M. Reeves trafnie wyjaśniają, w jaki sposób Pismo Święte i wyznania wiary dopełniają się wzajemnie, stanowiąc autorytety z dwóch różnych porządków:

Wyznania wiary, jako symbole, instruują nas w zakresie projektu naszego teologicznego domu – są niczym plany budowlane. Wyobraźmy sobie, że jako współcześni budowniczowie kładziemy fundament pod pomieszczenia, których wybudowanie poskutkuje tym, że dom stanie się niezdatny do zamieszkania, ponieważ z dumą ogłosiliśmy, że nie potrzebujemy żadnych planów!9

O ile każdy z nas buduje swój teologiczny dom na fundamencie Pisma, wydobywając z niego naukę dotyczącą wiary i moralności, wyznania wiary pełnią funkcję planów budowalnych, dzięki którym wiemy, w jaki sposób powinna przebiegać nasza budowa, by nie uległa zawaleniu, a ponadto za ich sprawą znane są nam granice placu budowy, na którym wznosimy naszą konstrukcję.

5. Wyznania wiary są zarówno wyrazem już istniejącej jedności, jak i narzędziem do budowania jedności Kościoła i zboru (Dz 15:22-29; Ef 4:3-6; Flp 1:27). Bóg niejednokrotnie wzywa swoje dzieci do jedności, a nawet do jednomyślności w wierze. Oczywiście, w centrum naszej chrześcijańskiej wiary znajduje się zaufanie do osoby Jezusa Chrystusa. Kim jednak dokładnie jest Ten Jezus Chrystus, w którego wszyscy wierzymy? Usiłując uzyskać wspólną odpowiedź na to pytanie, wkraczamy na obszar, który od dawna zagospodarowały już wyznania wiary. Dzięki nim możemy mieć jedność między sobą nie tylko z uwagi na powierzchowny fakt, że Imię „Jezus” pozostaje na naszych ustach, ale na dużo głębszej płaszczyźnie – deklarując wspólnie wiarę w Jezusa, mamy bowiem na myśli tą samą osobę, naszego Pana i naszego Zbawiciela, prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka, jakim cały Kościół od zawsze Go wyznawał. Jak dostrzegł teolog Chad Van Dixhoorn:

Najlepsze streszczenia wyznawanych doktryn sprzyjają jedności Kościoła. Poprzez wspólny zestaw priorytetów i nauk pomagają nam dostrzec to, co łączy nas z innymi chrześcijanami.10

6. Wyznania wiary uzmysławiają nam, że jesteśmy częścią czegoś większego – należymy do Kościoła powszechnego wszystkich wieków (Mt 16:18; 1 Kor 14:36; Hbr 12:22-23). Żyjemy w niestałych czasach, w których ludzie, a zwłaszcza ludzie młodzi, czują się zagubieni, rozpaczliwie poszukując swojej tożsamości. Z całych sił pragną zakorzenienia w rzeczywistości, która pozwoli im uzyskać w swoim życiu określony kierunek, stabilność poglądów i poczucie przynależności do społeczności, która będzie ucieleśnieniem ideałów większych od nich samych. Postmodernistyczny świat nie jest w stanie w pełni zaspokoić tych naturalnych pragnień, ale – dzięki Bogu – jest w stanie uczynić to Kościół powszechny, który zgodnie z Chrystusową obietnicą będzie istniał nieprzerwanie aż do końca świata. Niestety, nie jest w stanie uczynić tego każdy Kościół czy zbór, lecz tylko taki, który sam postrzega siebie jako trwający w ciągłości z przeszłością, jest ugruntowany w swoim dorobku i nie wstydzi się sięgać do skarbca historii. Wyznania wiary, a już na pewno starożytne wyznania wiary, uprzytamniają nam, że na arenie dziejów nie jesteśmy sami, ale „mamy wokół siebie […] wielką liczbę świadków” (Hbr 12:1 BE). Tę obserwację potwierdza Alister E. McGrath:

Nie tylko ja pokładam ufność w Bogu – wspólnota wierzących na przestrzeni wieków współdzieli tę wiarę ze mną. Używając wyznania wiary jako ramy dla mojej wiary, dostosowuję się do tej wspólnoty i potwierdzam, że do niej należę.11

7. Stanowcze trzymanie się wyznań wiary – zwłaszcza tych historycznych – jest odważnie kontrkulturowe, podczas gdy odrzucanie ich to konformistyczne podążanie za światowymi trendami (Rz 12:2; Ga 1:10). W erze subiektywizmu, w której każdy rości sobie prawo do posiadania prywatnej wiary lub niewiary szytej na miarę, nie zważając na wewnętrzną spójność systemu swoich przekonań, trudno o coś bardziej niewpisującego się w styl myślenia tego świata niż wypowiadanie jednym głosem starego wyznania wiary przez całe zgromadzenie. Autor Winfield Bevins pyta nawet:

W epoce relatywizmu i indywidualizmu, co może być bardziej kontrkulturowe dla młodego dorosłego niż wspólna modlitwa wyznaniem wiary, które ma ponad 1500 lat? 12

Z drugiej strony, nieograniczony sceptycyzm wobec tradycyjnych autorytetów, takich jak uznane wyznania wiary i ciągłe relatywizowanie ich powagi, by zachować autonomię w interpretacji Pisma to postępowanie na wskroś przeniknięte duchem współczesności, niemające nic wspólnego z prawdziwą kontrkulturowością.

Podsumowując, wyznania wiary (1) są biblijną ideą, (2) mają starożytny rodowód, (3) oszczędzają nam odkrywania koła na nowo, (4) wyznaczają bezpieczne ramy interpretacyjne Pisma, (5) służą jedności Kościoła i zboru, (6) łączą nas z całym Kościołem powszechnym oraz (7) czynią nas odważnie kontrkulturowymi. Wyznania wiary – szczególnie te historyczne – są więc we współczesnym Kościele nie tyle jedynie dopuszczalne, co raczej pożądane, potrzebne i nieodzowne.

Wyznanie nad wyznaniami: Szczególny status Credo nicejskiego

Wszystko, o czym do tej pory napisałem w kwestii wyznań wiary, tyczy się również sławnego Symbolu nicejskiego, który – analogicznie do Pieśni nad Pieśniami – z pewnością można określić „wyznaniem nad wyznaniami”. Skąd jednak wynika wyjątkowy status tego IV-wiecznego dokumentu? Śpieszę z wyjaśnieniem, wskazując na pięć najważniejszych powodów, które odpowiadają za taki stan rzeczy.

A. W przeciwieństwie do Apostolskiego i Atanazjańskiego wyznania wiary, Nicejskie wyznanie wiary jest zarazem pierwszym i ostatnim wyznaniem wiary zaaprobowanym na Soborach Powszechnych przez cały zjednoczony Kościół powszechny. Choć pierwsze dwa z wymienionych wyznań wiary cieszą się poważaniem na Zachodzie, o tyle na Wschodzie pierwsze nie odgrywa znaczącej roli, a drugie z nich jest tam odrzucane. Tymczasem Nicejskie wyznanie wiary, powstałe w latach 325-381, a więc jeszcze przed trwającymi do dziś podziałami wewnątrz Kościoła powszechnego, jednoczy Kościół zachodni i wschodni, będąc pod tym względem bezkonkurencyjne.

B. Dziś Credo nicejskie formalnie lub nieformalnie uznawane jest przez wszystkie Kościoły chrześcijańskie na świecie (w tym przez Światową Radę Kościołów), dlatego pełni ono niezwykle ważną rolę w wielu różnych tradycjach wyznaniowych. Zejdźmy jednak na moment z poziomu globalnego na lepiej znaną Czytelnikowi płaszczyznę ogólnopolską. Oto lista denominacji chrześcijańskich w Polsce, które formalnie przyznają się do Credo nicejskiego: Kościół Prawosławny, Kościół Rzymskokatolicki, Kościół Polskokatolicki, Kościół Starokatolicki Mariawitów, Kościół Anglikański, Kościół Ewangelicko-Augsburski, Kościół Ewangelicko-Reformowany, Kościół Ewangelicko-Metodystyczny, Kościół Ewangelicko-Prezbiteriański, Ewangeliczny Kościół Reformowany, Kościół Zielonoświątkowy i Kościół Boży. Warto zwrócić uwagę na obecność na tej liście również Kościołów ewangelikalnych, która pokazuje, że trzymanie się wyznań wiary w żaden sposób nie sprzeciwia się zapatrywaniom ewangelikalizmu. Będąc członkiem Kościoła Chrześcijan Baptystów w Polsce, pozwolę sobie zauważyć, że takie postępowanie jest wręcz od początku wpisane w tożsamość baptystyczną. Dowodzi tego chociażby baptystyczne An Orthodox Creed z 1679 r. autorstwa Thomasa Moncka:

Trzy wyznania wiary – a mianowicie: „Nicejskie”, „Atanazjańskie” i „Apostolskie” (jak są powszechnie nazywane) – należy w pełni przyjąć i wyznawać. Wierzymy bowiem, że ich treść można wykazać na podstawie najpewniejszego autorytetu Pisma Świętego i że są one konieczne do zrozumienia dla wszystkich chrześcijan. Powinni oni być wprowadzani w ich znajomość przez sługi Chrystusa, zgodnie z analogią wiary zapisaną w Piśmie Świętym (na którym owe wyznania się opierają) […].13

Tego typu podejście do starożytnych symboli wiary nie było wyjątkiem. Podobną postawę wobec nich przyjmowali też baptystyczni teologowie tacy jak m.in. Hercules Collins czy John Gill. Z utęsknieniem wyczekujemy więc dnia, w którym wszystkie polskie Kościoły ewangelikalne znajdą się na powyższej liście.

C. Nicejskie wyznanie wiary zapewnia zdrowy balans pomiędzy określoną liczbą niepodważalnych prawd wiary a niedookreśloną przestrzenią osobistych sądów, doskonale wpisując się w ideę klasycznego chrześcijaństwa po prostu. W swojej znanej książce C.S. Lewis porównał je do wyobrażonego korytarza w domu pełnym sal reprezentujących różne tradycje wyznaniowe, takie jak prawosławie, luteranizm czy baptyzm:

„Chrześcijaństwo po prostu” przypomina raczej korytarz, z którego szereg drzwi prowadzi do różnych sal. […] Jednak kominków, posiłków czy foteli należy szukać w salach, nie na korytarzu. Korytarz to miejsce oczekiwania, miejsce zaglądania przez różne drzwi, a nie zamieszkania.14

Aby trafić do którejkolwiek z sal, należy najpierw przejść przez korytarz, który pozostaje wspólny dla wszystkich. Jeśli zatem ktoś zapyta nas o definicję chrześcijaństwa jako takiego, niedookreślonego jeszcze przez naukę i praktykę danego nurtu konfesyjnego, cóż prostszego niż wskazać na Nicejskie wyznanie wiary, które wciąż pozostaje niezastąpionym punktem wyjścia?

D. Słownictwo, którym posługujemy się nauczając o Trójcy – „istota”, „osoba”, „zrodzenie” czy sama „Trójca” – zawdzięczamy Credo nicejskiemu i jego środowisku, stąd przyznanie się do samego dokumentu to naturalny przejaw logicznej konsekwencji. Kiedy w naszym ewangelikalnym środowisku uczymy o Bogu w Trójcy Jedynym, mówimy o jednym co do istoty Bogu, który istnieje w trzech równych sobie osobach Boskich, którymi są Ojciec, Syn i Duch Święty. W Biblii nie znajdziemy rzeczowników takich jak „istota” lub „osoba” w dokładnie takim znaczeniu, w jakim ich powszechnie używamy, co jednak nie stanowi żadnego problemu, gdyż te pozabiblijne pojęcia wyrażają pod względem konceptualnym treść, która jest w najwyższym stopniu biblijna. Jednocześnie należy pamiętać, że przyjmując tę terminologię, czerpiemy pełnymi garściami z Symbolu nicejskiego, a także z dzieł Ojców Kościoła i pisarzy kościelnych z IV w., którzy przyczynili się do jego powstania, wyjaśnienia i obrony. Cytowany już wcześniej przeze mnie Carl R. Trueman słusznie wypunktowuje:

Każdy, kto odrzuca dziś użyteczność wyznań wiary, a jednocześnie formułuje swoje rozumienie Boga używając terminów takich jak „istota”, pozostaje dłużnikiem tradycji dyskusji teologicznej, które są bezpośrednio zakorzenione w debatach i definicjach wyznaniowych wczesnego Kościoła.15

Czy tego chcemy, czy nie, pozostajemy zatem dłużnikami Nicei.

E. Przez swoją treść i strukturę Nicejskie wyznanie wiary wywyższa Boga Trójjedynego, zachęcając nas do tego samego – do oddania chwały Ojcu, Synowi i Duchowi Świętemu. Słowa pastora Kevina DeYounga rzucają sporo światła na tę sprawę:

„Credo nicejskie” ukazuje nam centralne znaczenie Trójcy Świętej. Zbyt wielu chrześcijan poświęca Trójcy Świętej zbyt mało uwagi. Także Kościoły niewiele nauczają o Trójcy, często nie dbając nawet o trynitarny charakter nabożeństw. Konstruując regułę wiary wokół Trójcy i poświęcając tak wiele czasu staraniom, aby dokładnie wyjaśnić i starannie chronić prawdy o Trójcy, „Credo nicejskie” wskazuje nam lepszą drogę postępowania.”16

Nie pozwólmy, by nauka o Trójcy Świętej znalazła się na peryferiach Kościoła, lądując za szybą w muzealnej gablocie, do której jedynie od czasu do czasu będą zaglądać entuzjaści akademickiej teologii! Ojciec, Syn i Duch Święty wybrali, odkupili i powołali nas do tego, byśmy jako ukochane Boże dzieci żyli w sposób stale ukierunkowany na wysławianie Boga w Trójcy Jedynego – i w tym od stuleci utwierdza nas trynitarne Credo nicejskie.

Reasumując, Nicejskie wyznanie wiary (A) jest jedynym credo niepodzielonego Kościoła, (B) zyskało akceptację wszystkich tradycji kościelnych, (C) stanowi zbalansowaną definicję chrześcijaństwa, (D) jest źródłem naszego trynitarnego słownictwa oraz (E) kieruje nas ku uwielbieniu Trójjedynego Boga. Nicejski symbol wiary jest zatem wyznaniem wiary par excellence i jeśli jakiekolwiek wyznanie zasługuje na nasze zainteresowanie, podziw i posłuszeństwo, to właśnie ono.

Zakończenie: Kilka praktycznych kroków ku nicejskiej rewolucji

Mówi się, że jeśli pragnie się zmiany, należy zacząć od siebie. Jeżeli zatem Nicejskie wyznanie wiary naprawdę jest takim skarbem, to w jaki sposób ja mogę przyczynić się do tego, by odcisnęło swój dobroczynny wpływ na moim Kościele lub moim zborze? W odpowiedzi przedstawiam pięć propozycji konkretnych działań, które możesz podjąć już w najbliższym czasie, by dołożyć swoją cegiełkę do realizacji tego celu:

(1) Spróbuj lepiej zrozumieć klasyczną doktrynę chrześcijańską zawartą w Credo nicejskim – sięgnij do innych artykułów, wykładów i książek dotyczących teologii nicejskiej, szczególnie nauki o Trójcy Świętej. Zachęcam, byś zaczął od książki Kevina DeYounga pt. W co wierzę? Komentarz do „Nicejskiego wyznania wiary”, wydanej w tym roku przez Wydawnictwo MW.

(2) Naucz się Symbolu nicejskiego na pamięć, a później naucz go na pamięć swoje dzieci, korzystając z niego jako narzędzia do tłumaczenia im podstaw wiary chrześcijańskiej.

(3) Uczyń Nicejskie wyznanie wiary częścią swojej osobistej pobożności, nie zapominając o nim w czasie modlitwy, zwłaszcza w niedzielę, Dzień Pański.

(4) Jeżeli jesteś pastorem, starszym lub liderem kościelnym, uczyń Credo częścią pobożności Twojego zboru, ucząc go katechumenów, przygotowując z jego pomocą serię kazań lub inicjując wspólne wypowiadanie go w czasie nabożeństwa.

(5) Jeśli Twój Kościół czy zbór jeszcze formalnie nie podpisał się pod Credo nicejskim, to – stosownie do pełnionej przez Ciebie służby – staraj się, by do tego doszło, uwzględniając jednak kontekst swojego środowiska i pamiętając o uprzednim wyjaśnieniu sensu stojącego za Twoim postulatem.

Ostatecznym celem powrotu do teologii nicejskiej nie jest jednak szerzenie antykwariackiej fascynacji starym dokumentem sprzed 1700 lat, lecz wzbudzenie świeżego zachwytu Ewangelią łaski, którą Kościół powszechny od zawsze stawiał na piedestale, czego pięknym świadectwem jest właśnie Symbol nicejski. Niech funkcję puenty w artykule spełnią słowa autora nowego komentarza do tego wyznania wiary, Phillipa Cary’ego, który napisał:

W ujęciu Marcina Lutra, „Credo nicejskie” przekazuje nam Ewangelię, a nie Prawo. Nie nakazuje nam bowiem, co mamy robić, ale ogłasza, co Bóg już uczynił dla nas i dla naszego zbawienia. Mówi o tym wszystkim, czego sami nie potrafimy dokonać – nie możemy się zbawić, przemienić naszego życia ani uczynić siebie dobrymi chrześcijanami – bo są to rzeczy, które może zrobić jedynie Bóg. A Dobrą Nowiną jest to, że w Chrystusie Bóg naprawdę tego dokonał i przez swego życiodajnego Ducha uczynił to naszym udziałem. Dlatego „Credo nicejskie” jest błogosławieństwem i radością, bo jest wyznaniem wiary właśnie w tę Dobrą Nowinę.17


  1. Śpiewnik ewangelicki, red. Międzykościelna Komisja Śpiewnikowa, Wydawnictwo Augustana, Bielsko-Biała 2019, s. 1630-1631; nawias kwadratowy dodany przez autora.
  2. „konserwatywny”, w: Słownik języka polskiego PWN, red. L. Drabik, Wydawnictwo Naukowe PWN SA, Warszawa 2022, s. 207.
  3. K.A. Mathison, The Shape of „Sola Scriptura”, Canon Press, Moscow 2001, s. 260.
  4. Belgijskie wyznanie wiary z 1561 r. 9, tłum. P.A. Lewicki, w: The Creeds of Christendom, with a History and Critical Notes, t. 3, red. P. Schaff, Baker Book House, Grand Rapids 1977, s. 393.
  5. Biblia Gdańska: Biblia to jest całe Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 2014.
  6. Novum Testamentum Graece, wyd. 28, red. B. Aland, K. Aland, J. Karavidopoulos, C. M. Martini, B. M. Metzger, Deutsche Bibelgesellschaft, Stuttgart 2012.
  7. Biblia Ekumeniczna: Biblia Ekumeniczna to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Przekład Ekumeniczny z języków oryginalnych, Towarzystwo Biblijne w Polsce, Warszawa 2018.
  8. C.R. Trueman, The Creedal Imperative, Crossway, Wheaton 2012, s. 107.
  9. D. Fairbairn, R.M. Reeves, The Story of Creeds and Confessions: Tracing the Development of the Christian Faith, Baker Academic, Grand Rapids 2019, s. 5.
  10. C. Van Dixhoorn, 10 Things You Should Know about the Church’s Historic Creeds and Confessions, Crossway.org, 05.05.2020 r., online: link (dostęp: 17.12.2025 r.).
  11. A.E. McGrath, Faith and Creeds: A Guide for Study and Devotion, Westminster John Knox Press, Louisville 2013, s. 84-85.
  12. W. Bevins, Ever Ancient, Ever New: The Allure of Liturgy for a New Generation, Zondervan, Grand Rapids 2019, s. 66.
  13. T. Monck, An Orthodox Creed z 1679 r.38, w: T. Monck, An Orthodox Creed: Or, A Protestant Confession of Faith, red. Madison Grace, The Center for Theological Research: Southwestern Baptist Theological Seminary, Fort Worth 2006, s. 35.
  14. C.S. Lewis, Chrześcijaństwo po prostu, tłum. P. Szymczak, Media Rodzina, Poznań 2022, s. 20-21.
  15. C.R. Trueman, The Creedal Imperative…, s. 92-93.
  16. K. DeYoung, W co wierzę? Komentarz do „Nicejskiego wyznania wiary”, Wydawnictwo MW, Kraków 2025, s. 86.
  17. P. Cary, The Nicene Creed: An Introduction, Lexham Press, Bellingham 2023, s. 12.
  • 39 Wpisów
  • 0 Komentarzy
Absolwent filologii klasycznej oraz dziennikarstwa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, a także absolwent teologii na Wyższym Baptystycznym Seminarium Teologicznym i w Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie, kontynuujący edukację w ramach Szkoły Doktorskiej. Wikariusz w I Zborze Kościoła Chrześcijan Baptystów w Warszawie, zainteresowany szczególnie biblistyką, patrystyką i apologetyką protestancką. Uważa, że tylko konsekwentne życie w świetle paradoksu chwały krzyża jest godne przeżycia.