Najważniejszy wykład teologii biblijnej w historii

Mamy dziś Wielkanoc. Jeżeli macie chwilę czasu, to zachęcam do przeczytania przed lekturą tego wpisu opowieści o spotkaniu na drodze do Emmaus, którą znajdziecie w Ewangelii Łukasza 24:13–35. To bardzo ciekawa opowieść o spotkaniu ze zmartwychwstałym Jezusem. Ów epizod ukazuje nam tylko Łukasz i różni się on wyraźnie od pozostałych narracji o spotkaniach z Chrystusem po jego zmartwychwstaniu. 

Scena pierwsza: Niezwykłe spotkanie

Sceptycy często szukają wyjaśnienia zmartwychwstania w naturalnym entuzjazmie uczniów. Ludziom głęboko religijnym i skłonnym do oczekiwania ponadnaturalnych interwencji Boga niewiele potrzeba było, żeby dojść do przekonania, że ich ukrzyżowany nauczyciel powstał z martwych. Jakiegoś rodzaju wizja czy doświadczenie religijne padło na podatny grunt rozbudzonej wyobraźni religijnej, niczym jedna zapałka, która może wzbudzić pożar w suchym lesie. Ewangelista Łukasz kreśli nam jednak inny, moim zdaniem psychologicznie bardziej wiarygodny, obraz stanu uczniów po śmierci Jezusa. Kleofas i jego towarzysz próbują sobie poradzić z traumatycznym doświadczeniem, jakim była śmierć ich nauczyciela. Przez ostatnie lata żyli nadzieją, że Jezus jest zapowiadanym przez proroków Mesjaszem. Lada dzień, myśleli, pokona Rzymian i nastanie Królestwo Boże. Aż pewnego dnia wszystkie ich nadzieje umarły wraz z Jezusem na krzyżu. Rozmowa w drodze ma miejsce już po zmartwychwstaniu. Kobiety były już u grobu i miały widzenie aniołów, którzy powiedzieli im, że Jezus powstał z martwych. Jednak pusty grób i anielska wizja nie przekonały uczniów. Kleofas i jego towarzysz nie są bynajmniej skłonni poddać się religijnemu entuzjazmowi. Podchodzą do opowieści kobiet sceptycznie. Kobiety twierdzą, że widziały aniołów, ale kiedy inni poszli do grobu, to nie spotkali tam Jezusa (Łk 24:24) Uczniowie nie oczekują zmartwychwstania Mesjasza1. Pomimo sensacyjnych wieści o spotkaniu z aniołami, którzy twierdzą, że Jezus żyje, wracają do Emmaus. Jezus nie żyje — życie musi toczyć się dalej.  

Łukasz z subtelną ironią przedstawia nam niezwykłe spotkanie na drodze. Jezus ukazuje się dwóm uczniom jako jeden z pielgrzymów wracających po święcie Paschy z Jerozolimy. Kiedy pyta ich, o czym tak dyskutują, zdumiony Kleofas odpowiada: Ty jesteś chyba jedynym przybyszem w Jeruzalem, który nie wie o tym, co tam się stało w tych dniach (Łk 24:18)2. Uczniowie myślą, że spotkany przez nich pielgrzym musi być chyba ślepy, jeżeli nie wie o wydarzeniach, o których mówi cała Jerozolima. Tak naprawdę jednak to ich oczy są zasłonięte tak, że nie rozpoznają Jezusa (Łk 24:16). Uczniowie oczekiwaliby, że jeżeli Jezus zmartwychwstał, to by się im ukazał (Łk 24:24), ale nie wiedzą, że w tej właśnie chwili tego doświadczają! 

Scena druga: Niezapomniana rozmowa 

Rozmowa, która wywiązuje się między Jezusem a uczniami w drodze do Emmaus, powinna przejść do historii jako najważniejszy wykład na temat teologii biblijnej, jaki kiedykolwiek został wygłoszony. Uczniowie wyjaśniają Jezusowi — którego wciąż mają za jednego z pielgrzymów wracających z Jerozolimy — że dyskutują o śmierci swojego nauczyciela, po którym oczekiwali, że wybawi Izraela (Łk 24:21). Tymczasem, dodają, umarł i [d]zisiaj upływa już trzeci dzień, jak się to wszystko stało (Łk 24:21b). Łukasz znowu wbija ironiczną szpilkę pod adresem uczniów. Jezus zapowiadał za życia, że musi cierpieć, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie (Łk 9:22, 18:33). Jednak słowa trzeci dzień nie wzbudzają w nich żadnych wspomnień. 

Odpowiedź Jezusa jest surowa. O, bezmyślni i zbyt nieczułego serca, mówi, by wierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy (Łk 24:25). Po tych słowach następuje dłuższa przemowa, w której Pan Jezus wyjaśnia swoim uczniom, że całe Pismo Święte Starego Testamentu składa świadectwo o nim. Pokazuje im, że Mesjasz, którego oczekiwali prorocy, musiał cierpieć i umrzeć, żeby zbawić ludzi. Niestety Łukasz nie przedstawia nam tego kazania. Możemy więc sobie tylko wyobrażać, jakby to było słuchać Jezusa, który otwiera przed swoimi uczniami Pismo, pokazując im jak należy rozumieć Stary Testament. Jednak ten tekst z Ewangelii Łukasza jest paradygmatyczny dla całej chrześcijańskiej hermeneutyki. Stary Testament, jak wierzymy, składa świadectwo o Jezusie.  

Scena trzecia: Niespodziewane objawienie

Trzecia scena w tej opowieści ma miejsce u celu podróży w Emmaus. Ponieważ nastaje zmierzch, uczniowie przekonują swojego towarzysza, żeby u nich przenocował. Jezus zasiada więc z nimi do stołu i dzieje się coś nieoczekiwanego. Gość przejmuje rolę gospodarza i wypowiada błogosławieństwo nad chlebem (Łk 24:30). Ten prosty rytuał — wypowiedzenie błogosławieństwa i połamanie chleba — towarzyszy nam od początku Ewangelii. Jezus w ten sposób rozmnożył chleb dla pięciu tysięcy (Łk 9:16). W podobny sposób Jezus rozdzielił chleb między swoich uczniów podczas ich ostatniego wspólnego posiłku (Łk 22:19). Ten sam rytuał stał się potem stałym elementem chrześcijańskich nabożeństw (Dz 2:46, 20:7, 20:11). 

Kiedy Kleofas i jego towarzysz widzą, jak ten, którego mieli za pielgrzyma, łamie chleb, ich oczy się otwierają. Nagle rozumieją, że znaleźli się w obecności tego, który jest prawdziwym chlebem życia. Uświadamiają sobie, że oto na ich oczach dokonała się Pascha Nowego Przymierza. Człowiek, którego mieli za pielgrzyma, jest ich zmartwychwstałym Panem. 

Scena Czwarta: Natychmiastowy powrót 

Jezus znika sprzed oczu swoich uczniów, kiedy tylko rozpoznają, kim naprawdę jest. Jednak Kleofas i jego towarzysz pozostają dogłębnie przemienieni. Nie są już pełnymi wątpliwości ludźmi, którzy próbują poradzić sobie z traumą. Zmartwychwstanie, w które w końcu uwierzyli, zmienia wszysto. Natychmiast wstają, żeby wrócić do Jerozolimy i podzielić się swoją radością z pozostałymi uczniami. W pewien sposób doświadczenie Kleofasa i jego towarzysza jest obrazem tego, co spotyka wszystkich chrześcijan. Być chrześcijaninem, bowiem, to spotkać zmartwychwstałego Jezusa. Większość z nas nie spotyka go w tak samo namacalny sposób, jak uczniowie na drodze do Emmaus, ale spotykamy go nie mniej realnie, kiedy jest nam zwiastowany. Spotykamy go na kartach Pisma Świętego, które — jak nauczył swoich pierwszych naśladowców — składają świadectwo o nim. Spotkanie to zawsze jest brzemienne w skutki. Nikt, kto spotkał na swojej drodze zmartwychwstałego Jezusa, nie wyszedł z tego spotkania nieodmieniony. 


Ilustracja: Rembrandt van Rijn, Wieczerza w Emaus (1629 r.). Źródło: Wikimedia Commons.

  1. Biblista Tom Wright dowodzi, że chociaż część Żydów w pierwszym wieku spodziewała się zmartwychwstania umarłych w czasie ostatecznym, to koncepcja zmartwychwstania samego Mesjasza na długo przed resztą ludzkości nie wpisywała się w ich oczekiwania, zob. N. T. Wright, Resurrection of the Son of God, Minneapolis 2003.
  2. Wszystkie cytaty biblijne podaję za: Biblia Ekumeniczna to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Przekład Ekumeniczny z języków oryginalnych, Warszawa 2017.
  • 63 Wpisów
  • 0 Komentarzy
Doktorant biblistyki na Uniwersytecie Oksfordzkim. Absolwent biblistyki na Uniwersytecie w Cambridge, teologii w Canadian Reformed Theological Seminary i hebraistyki w ramach MISH na Uniwersytecie Warszawskim. Miłośnik dobrej książki i dobrej kawy. Członek Kościoła Ewangelicko-Prezbiteriańskiego.